Przeciwnicy takiego rozwiązania chcą, żeby drogi przebiegała przez stadion Ślęzy, jednak jak tłumaczą urzędnicy, taka opcja nie wchodzi w grę. Po pirewsze dlatego, że stadion znajduje się na terenie prywatnym. Po drugie: taki kształt obwodnicy doprowadzałby ją jedynie do ulicy Wróblewskiego.
Wczorajszej debacie poświęconej tej sprawie, w której uczestniczyli urzędnicy, przedstawiciele rady osiedli i mieszkańcy towarzyszyły gwizdy i słowne przepychanki. Oburzeni mieszkańcy Wielkiej Wyspy czują się oszukiwani. Obawiają się bowiem, że czteropasmową drogą będą jeździły tiry.

- Kto da gwarancję, że kierowcy tirów nie będą wybierać właśnie tej trasy? - pytał Aleksander Szewczyk, mieszkaniec ulicy 9 Maja. - Taka inwestycja byłaby dobra czterdzieści lat temu, a nie teraz. Ekrany akustyczne nic nie poradzą na tak wzmożony ruch.
Jarosław Broda, autor projektu uspokajał zgromadzonych, tłumacząc, że wspomniany ruch tranzytowy zostanie wyprowadzony z Wrocławia dzięki obwodnicy autostradowej, ukończonej jeszcze przed rozpoczęciem właściwej budowy mostu. Urzędnicy przekonywali, że nie ma powodów do obaw, gdyż trasa nie została poprowadzona przez całość Wyspy. Kierowcom ciężarówek po prostu nie będzie opłacało się tędy jeździć, bo musieliby "grzęznąć" w regularnym ruchu miejskim.

Debata dotyczyła również innych kwestii, związanych z konkretnymi odcinkami trasy. Autorzy projektu odpowiadali na pytania związane z wysokością ekranów akustycznych, dementowali pogłoski o rzekomych planach pobierania opłat za przejazd przez most Wschodni i tłumaczyli powody rezygnacji z linii tramwajowych.
Organizatorzy protokołowali całe spotkanie i zapewnili, że przekażą wszelkie wątpliwości firmie odpowiedzialnej za projekt drogi. Jej przedstawiciele przyznali, że niektóre uwagi mieszkańców warto uwzględnić i poważnie przemyśleć.



~Piotr Wrocławianin.
Most Tysiąclecia i Most Wschodn i- muszą być we Wrocławiu !