*
Kupować czy nie kupować - oto jest pytanie Dodane 2009-12-30 12.04 , komentarzy 1

We Wrocławiu rozpoczęły się wielkie wyprzedaże

zobacz na mapie 51.1078338623047,17.0472621917725

Na witrynach sklepów widnieją wielkie napisy "Wyprzedaż" "Promocja", "Sale", obniżki cen sięgają nawet do 70%. 27 grudnia we Wrocławiu ruszyły wielkie poświąteczne wyprzedaże.

Taka wyprzedaż to świetna okazja na kupno ubrań w promocyjnej cenie. Lepiej jednak dwa razy  się zastanowić przez kupnem. Bardzo często przecenione artykuły nie podlegają reklamacji i gdy się rozmyślimy, sklep nie przyjmie z powrotem zakupionego towaru.

Tną ceny we Wrocławiu


We wrocławskim Factory w Futura Park, gdzie na co dzień można kupić po niższej cenie końcówki kolekcji, poświąteczne wyprzedaże rozpoczną się 4 stycznia. W Galerii Dominikańskiej oficjalna wyprzedaż z kiermaszem rozpoczyna się 6 stycznia, ale sklepy już przeceniają swoje artykuły, a promocje sięgają nawet 70 proc. Podobnie jest w Pasażu Grunwaldzkim, Arkadach czy Centrum Handlowym Auchan Bielany.

- W naszym sklepie promocje trwają już od 23 grudnia - wyjaśnia Izabela Antoniewicz, z wrocławskiego sklepu Promod w Galerii Dominikańskiej. - Przeceny sięgają 30-50 proc. Na przykład za kaszmirowy sweter, który wcześniej kosztował 499 zł zapłacimy 199 zł, płaszcze i kurtki mamy przecenione z 240 zł na 129 zł, a marynarki z 299 zł na 99 zł. Największą popularnością cieszą się jednak akcesoria i biżuteria, może z okazji zbliżającego się sylwestra - zastanawia się Izabela Antoniewicz.


Wyprzedaże w sklepach sięgają nawet 70 proc.


Inne sklepy też już rozpoczęły sezonowe wyprzedaże.

- Wyprzedaże w naszym sklepie trwają od 28 grudnia - wyjaśnia Patrycja, pracująca  w sklepie Motivi. - Przeceny sięgają 30, 40 i 50 proc. Ale w trakcie wyprzedaży, która potrwa do lutego, będziemy jeszcze dwukrotnie obniżać ceny naszych produktów - zapewnia.

Lepiej dwa razy się zastanowić, niż potem żałować

- Sprawne oko na promocjach może wyłapać ładne ubrania za małe pieniądze - wyjaśnia Anna Piotrowska, wrocławianka. - Warto poczekać na wyprzedaże i kupić sobie coś szałowego na sylwestra czy bal karnawałowy.

Podobnego zdania jest inny mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska, Marek Przerzecki.

- Promocje po świętach to okazja do zapełnienia pustych miejsc w szafie. Przyznaję, że sam korzystam z takich wyprzedaży, ale nie wpadam w szał zakupowy i nie nabywam niepotrzebnych rzeczy. Zawsze mam przygotowaną listę, na której zapisuję, co chce kupić. Z takim planem poświąteczne wyprzedaże to kaszka z mlekiem - śmieje się pan Marek.


Zanim coś kupimy, zastanówmy się, czy jest to nam potrzebne


Psycholog biznesu, Leszek Malibruda ostrzega przed wyprzedażami. Do takich spraw należy bowiem podchodzić z głową.

-Jeśli widzimy, że możemy kupić trzy rzeczy w cenie jednej, zastanówmy się czy jest nam to potrzebne. Przygotujmy plan B, czyli komu oddamy kupiony przez nas towar, albo z kim go wymienimy - mówi Leszek Mellibruda, psycholog biznesu. - Powinniśmy też co jakiś czas robić wietrzenie własnej garderoby, czyli sprzedawać bądź oddawać stare ubrania. Gromadzenie rzeczy może w nas budzić poczucie winy - podkreśla Malibruda.


Czytaj też:

X

Miejsce
w rankingu

Komentarze

ichwone ichwone
Radzę naprawde pomyśleć:) 2009-12-30 09.48

Szkoda tylko że przed tymi hucznie nazwanymi "wyprzedażami" ceny artykułów zostają zawyżone i przekreślone, w efekcie mamy możliwość zakupu danej rzeczy drożej niż przed "sale". Wiem, co piszę, uwielbiam zakupować, aczkolwiek z rozwagą. Prawdziwa przyjemność jest wtedy gdy kupisz bluzkę, dostaniesz gratis pasek i za wszystko zapłacisz 15zł, a nie 80zł..

Pozdrowienia dla mężczyzn wspierających galeriowe barierki:) respekt^^

Dodaj swój komentarz: