*
Powrót krzyżowców na polskie ziemie Dodane 2010-08-29 10.40 , komentarzy 7

W Polsce odradza się zakon Templariuszy

Kategorie: Spoza miasta Tagi:

Do Polski powraca się Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona. W sierpniu brali udział w diecezjalnych dożynkach w Rokitnie.

Polscy templariusze nie noszą zbroi, stalowych rękawic ani mieczy. Podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rokitnie paradowali w białych płaszczach z czerwonymi krzyżami. Przywieźli ze sobą symbol zakonu, czyli pieczęć przedstawiającą dwóch braci jadących na jednym koniu, która symbolizuje pokorę i ubóstwo zakonników. W czasie mszy przeor brat Krzysztof Kurzeja wręczył linoryt pieczęci biskupowi diecezjalnemu Stefanowi Regmuntowi.

- Jesteśmy zakonem rycerskim. Podobnie jak dawniej ubodzy rycerze świątyni, którzy 800 lat temu bronili pielgrzymów w Ziemi Świętej i ginęli w walkach z muzułmanami. Działamy za wiedzą i zgodą biskupów, ale nie mamy statusu zakonu papieskiego. Tak jak na przykład krzyżacy, czyli Zakon Najświętszej Maryi Panny. Ubiegamy się o to w Watykanie. Trudno powiedzieć, jaka będzie decyzja papieża i kiedy zapadnie. Czekamy cierpliwie. Od blisko 700 lat - mówi przeor.

Piątek trzynastego

Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona powstał ok. 1118 r., gdy rycerz z Szampanii Hugo de Payens i jego ośmiu towarzyszy: Geoffroy de Saint-Omer, Andre de Montbard, Gondemar, Payen de Montdidier, Roral, Godefroy, Geoffroy Bissot, Archambeau de Saint-Amant złożyli przed patriarchą Jerozolimy Gormondem de Picquigny śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa i walki za wiarę według reguły cystersów. Zobowiązali się bronić pątników i chronić szlaki pielgrzymkowe do Ziemi Świętej. W połowie XIII w. rycerze zakonnicy byli potęgą militarną, polityczną i gospodarczą. Zarządzali 13 prowincjami, budowali kościoły i zamki, byli bankierami koronowanych głów.

Po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 r. przenieśli się do Francji. Król Filip IV Piękny stał się ich protektorem. I jednocześnie dłużnikiem, co zgubiło zakon. Zamiast oddawać pożyczone pieniądze, monarcha postanowił rozprawić się z templariuszami. Oskarżył ich o czary, rozpustę i spiskowanie z Saracenami. 13 października 1307 aresztowano wielkiego mistrza Jakuba de Molay i prominentnych zakonników.
- To był piątek. Dlatego od tej pory piątki przypadające w 13. dniu miesiąca uchodzą za feralne dni - tłumaczy brat Andrzej Ireneusz Nawojczyk z Gorzowa, jeden z trzech lubuskich templariuszy.

Dla współczesnych templariuszy feralna trzynastka to zwyczajny zabobon. - Wzięliśmy ślub w czwartek, 13 sierpnia. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Nie przechodzę też na drugą stronę ulicy, kiedy widzę czarnego kota - zapewnia Natasza Kurzeja, jedna z dwóch dam, które należą do polskiego przeoratu zakonu. Prywatnie jest żoną przeora, a w zakonie - kanclerzem.

Wielki mistrz rzucił klątwę

W 1311 r. synod w Vienne zdecydował o kasacie templariuszy. Rok później papież Klemens V wydał bullę potwierdzającą zawieszenie Zakonu Świątyni. Jego majątki we Francji zostały skonfiskowane, wielu templariuszy straciło życie na stosach. 14 marca 1314 na wyspie Ile-des-Javiaux na Sekwanie w Paryżu spalono Jakuba de Molay i preceptora Godfryda de Charny. - W Hiszpanii i Portugalii zakon jednak przetrwał, choć zmienił regułę i nazwę - zaznacza Maciej Wiśniowski, kolejny templariusz z Gorzowa.

Podczas kaźni wielki mistrz ponoć rzucił klątwę na Klemensa V i Filipa IV Pięknego. Miesiąc później na dyzenterię zmarł papież, a w następnym roku wylew krwi do mózgu zabił francuskiego monarchę. Z templariuszami wiąże się legenda o ukrytych przez nich skarbach. Według jednych - chodzi o złoto, zdaniem drugich - prawdziwym klejnotem jest tajemna wiedza, odkryta przez nich na Wschodzie. Jeszcze inni dodają, że ich następcami są masoni, którzy za pomocą judaszowych srebrników i okultystycznych zaklęć rządzą światem.

- To wszystko bzdury. Jedynym skarbem są pielęgnowane przez nas wartości. Bóg, honor i ojczyzna. Nie mamy nic wspólnego z masonami, czarami czy okultyzmem. Odkryty dziewięć lat temu pergamin z Chinon zaświadcza, że w czasie procesu przywódcy zakonu zostali uznani za niewinnych w sprawach herezji - komentuje przeor.

Damy i kawalerowie

W średniowiecznej Polsce zakonnicy mieli kilkanaście komandorii. W 1155 r. przywiózł ich ze sobą z krucjaty książę Henryk Sandomierski, który nadał im Opatów i 16 sąsiednich wsi na Ziemi Sandomierskiej. Potem Władysław Odonic przekazał im m.in. Myślibórz i Chwarszczany. Po likwidacji zakonne majątki przejęli joannici. Reliktem tych czasów jest nazwa wsi Templewo pod Bledzewem, która niegdyś należała do walecznych mnichów.

Na świecie do zakonu należy obecnie ok. 20 tys. osób. Wielkim mistrzem jest Portugalczyk Fernando Pinto de Fontes. W Polsce templariusze odrodzili się pięć lat temu. Dziś białe płaszcze z czerwonymi krzyżami na lewych ramionach nosi 25 osób, w tym dwie kobiety. Czyli damy, mężczyźni to kawalerowie. Mogą być żonaci, mieć dzieci. Muszą być katolikami, bo templariusze ściśle współpracują z Kościołem. - Kandydaci muszą mieć zaświadczenie od proboszcza, przez co najmniej rok prowadzimy z nimi rozmowy - zaznacza Kurzeja.

Polska stolica templariuszy to Katowice, gdzie w kościele braci franciszkanów przyjmowani są nowi członkowie. Kobiety pasuje się różami, mężczyzn - mieczami. Są wśród nich prawnicy, ekonomiści, templariuszem jest górnik i policjant. A przeor jest jurystą, wydaje regionalną gazetę. Czym zajmują się w zakonie? - Działalnością dobroczynną. Prowadzimy świetlice dla dzieci z ubogich rodzin, fundujemy stypendia, wózki inwalidzkie, ostatnio wspieraliśmy powodzian - wyliczają.

Autor: Dariusz Brożek
Źródło: Templariusz są wśród nas. W Polsce odradza się zakon krzyżowców,  Gazeta Lubuska

X

Miejsce
w rankingu
Spoza miasta

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

Seweryn Gość
~Seweryn
Seweryn 2011-02-13 20.30

Witam. A czy mógłbym się dowiedzieć, gdzie mogę zajrzeć, aby zostać takim templariuszem? Bardzo mi na tym zależy, ich historia mi imponuje :)

Pozdrawiam, czekam na odpowiedź.

Michał Gość
~Michał
to samo co Seweryn 2012-07-23 19.41

ja także!

Brat Gość
~Brat
bracia zakonni 2013-01-16 19.39

No widzę że chorych ludzi na głowę nie brakuje.
Z drugiej strony pomysłowość na zarobienie kasy mają.
Przecież ci co tu występują w płaszczach zakonnych nawet nie wiedzą jak wygląda krzyż templariuszy. Po drugie spadkobiercy prawdziwych templariuszy nigdy się nie ujawnią.
Ten pseudo zakon to operetka

Anlasser Gość
~Anlasser
Kobieta Templariusz 2013-03-15 06.50

O zgrozo, prawdziwym templariuszom nie wolno było zbliżać się do kobiet, ponadto był to zakon rycerski jak sama nazwa wskazuje należeli doń wyłącznie ludzie szlachetnie urodzeni, oczywiście pełnili w nim posługę ludzie z gminu ale nigdy nie będąc członkami zakonu.

Templar Gość
~Templar
"wielki mistrz" hahaha 2013-04-12 08.24

https://www.facebook.com/krzysztof.kurzeja.7 oto "wileki mistrz" haha.
Oni zniszczyli tradycje zakonu. ten błazen splamił tradycje zakonu, włączając do niego kobiety. sam do tego ma żone. Zhańbił to co stworzył Hugo de Payens i za co zginął Jacques de Molay

NewTemplar Gość
~NewTemplar
Witam 2013-06-22 11.16

Bardzo dobrze by było żeby w Polsce był zakon (może nie tyle zakon) co jakaś formacja która rozwija wartości templariuszy . Jest to konieczne by młodzi ludzie byli świadom że walka z innowiercami np Islam w Europie trwa do dziś.. i jest to naprawdę poważny problem. Oczywiście nie coś na wzór Pana Beivika chodź podziwiam go za odwagę... Zrobił by więcej gdyby miał dobry team.. a nie musiałby zabijać ludzi...Wywózke innnowierców i innych ras można zawsze zrobić...

Assasyn Gość
~Assasyn
Elo 2014-01-07 17.22

I po co niby by miało powstać zakon
Jakby wszyscy ludzie troche mieli w głowach to by sie
nic nie działo i nikt by nie wytykał palcem jaki jest i jaka ma religie
Moim zdaniem tacy ludzie maja z głowa bo chca tylko zwrocic na siebie
uwage dla tego w glowie nic nie maja

to jest moje zdanie

Dodaj swój komentarz: