*
Dodane 2011-09-30 17.04 , komentarzy 3

Artysta-pasożyt szuka samicy we Wrocławiu

Samica powinna być otwarta i mieć dystans do siebie - mówi Arek.

Arek-pasożyt szuka samicy we Wrocławiu

Arek-pasożyt szuka samicy we Wrocławiu

Autor: http://pasozyt.blogspot.com


"Chciałabyś być z artystą? Poznamy się i od razu zamieszkamy ze sobą. Wszystko w ramach sztuki." Takie ogłoszenie na swoim blogu zamieścił Arek.

Artysta-pasożyt, jak siebie przedstawia, obecnie pomieszkuje za darmo (lub jak kto woli - "pasożytuje") w Galerii Nad Wisłą w Toruniu. Wkrótce przeniesie się do Wrocławia, a dokładniej do Studia BWA. Będzie tu od 5 października do 5 listopada. Tym razem jednak nie chce pasożytować sam. Ogłosił casting na samicę artysty-pasożyta, zgłoszenia można wysyłać na adres pasożyt@gnoje.com do 1 października.


Dlaczego szukasz samicy artysty-pasożyta? Czujesz się samotny?

Takie rozwiązanie podsunęło mi samo życie. Jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną, zawsze chciałem z nią zamieszkać w galerii, ale z różnych powodów się nie udało. Po pewnym czasie wpadłem na pomysł, żeby znaleźć kobietę, która zamieszka ze mną w galerii. Trzeba zaznaczyć, że artysta-pasożyt to wytwór kultury i związek pasożyta z samicą będzie również takim wytworem, stworzonym w ciągu miesiąca z nowo poznaną panią. Będziemy się przez ten czas docierać, sprawdzać.

Co musiałabym zrobić, żeby zostać Twoją samicą?

Na pewno powinnaś być otwarta, mieć dystans do siebie - bez tego ani rusz. Co do pozostałych cech charakteru, to trudno powiedzieć. Musiałbym się spotkać z Tobą i porozmawiać. Ważne też, żebyś podchodziła do sprawy poważnie.

Samica chyba musi mieć też twardą skórę, żeby wytrzymać z artystą-pasożytem...

Projekt, który będzie realizowany we wrocławskim studiu BWA Awangarda, jest powiązany z zagadnieniem związków z artystami. Przyznaję, że jestem ciężką osobą do życia.

Artysta-pasożyt chce mieć wierną samicę?

Po pierwsze między nami musi się zbudować pewna relacja, powinno się pojawić zaufanie do drugiej osoby. Przy pierwszym spotkaniu z kobietą nie będę jej mówił, że oczekuję wierności czy lojalności. To przyszłoby samo. Ale z drugiej strony, oczywiście, że chciałbym, żeby samica była wierna artyście-pasożytowi.

Kandydatki na samicę mogą się do Ciebie zgłaszać do 1 października. Dużo ich już masz?

Wszystkich zgłoszeń jest siedem, więc watahy nie ma, ale i tak jestem zadowolony. Kilka kandydatek jest poważnych, kilka trochę mniej. Może tym drugim źle odpisałem albo nie zrozumiałem ich poczucia humoru, nie wiem.

Jak będzie wyglądała druga, rozstrzygająca część castingu?

Zaproszę kandydatki do Studia BWA we Wrocławiu, pokażę miejsce, w którym będę mieszkał przez najbliższy miesiąc, porozmawiam z nimi. Nie mam przygotowanej listy pytań czy rozkładu zadań na najbliższy miesiąc. Wszystko wyjdzie w trakcie. Nie wiem nawet, co dokładnie będziemy robić przez ten miesiąc we Wrocławiu. Ja na pewno będę realizował projekt "Oferta najmu spasożytowanej galerii", w którym w zamian za zapłatę czy jedzenie będę wypożyczał "spasożytowaną" galerię BWA artystom. A co w październiku będę robił z moją samicą? Pewnie będziemy dużo rozmawiać.

Arek-pasożyt 5 października zamieszka w galerii BWA we Wrocławiu

Samica artysty-pasożyta też powinna być pasożytem?

Zależy względem kogo. Uznaję odgórnie, że samica nie będzie pasożytem wobec mnie i z drugiej strony, ja nie będę pasożytował na samicy. Chce stworzyć związek, który będzie pasożytował na BWA. Mamy tam przestrzeń, zapewnione względne pieniądze - nie są to duże sumy, ale są.

Dlaczego zostałeś artystą-pasożytem?

Zajmowałem się już trochę sztuką, stworzyłem z kolegą grupę "Gruba najgorsza". Robiliśmy dużo rzeczy, dwa razy braliśmy udział we wrocławskim Survivalu. W pewnym momencie stwierdziłem, że to wszystko nie ma sensu i zacząłem pasożytować na innych osobach, ich dokonaniach. Na początku myślałem tylko o utrzymywaniu mnie przez kogoś innego, potem stwierdziłem, że dobrze byłoby też wyciągać z tego zyski, a teraz doszła samica, a wraz z nią możliwość prokreacji. Oczywiście nie chodzi tu o dosłownie rozmnażanie, ale o rozwój idei pasożytnictwa. Gdybym miał ustabilizowaną sytuację i wiedział, w jakiej galerii za rok będę mieszkał, mógłbym rozwijać ideę pasożytnictwa.

Chcesz być pasożytem do końca życia?

Sam nie wiem, ale nawet, jeśli kiedyś z tego zrezygnuję, to i tak będę dumny z tego, że byłem pasożytem i mieszkałem w galerii.


Czytaj też:


Monster Jam 2011
we Wrocławiu


One Love Festival 2011 [program]


Koncerty i festiwale w 2011 roku


ZOO Wrocław: cennik, dojazd

X

Miejsce
w rankingu

Komentarze

tate Gość
~tate
:) 2011-09-30 17.19

Brawo. Bardzo poprawiają mi humor osoby, które uważają się za "artystów". Wszystko co robią jest ważne i nazywa się to "projektem".

psd Gość
~psd
;-) 2011-09-30 21.37

A ja podziwiam BWA. To niezwykła sytuacja, gdy gospodarz świadomie godzi się na obecność pasożyta. To już właściwie nie jest pasożytnictwo, więc projekt lekko nieudany...

artysta - a co tam inni moga a ja nie Gość
~artysta - a co tam inni moga a ja nie
arek ma jakieś nazwisko, wykształcenie... 2011-10-01 08.50

każdy kto się błąka, lubi bylekajkość bylegdzie jest artystą... Takich artystów cale dworce!!! nie chce oglądać przez szybki BWA życia Arka pasożyta, bo o artyzmie pogadamy jak bedzie artysta

Dodaj swój komentarz: