*
Dodane 2011-10-28 09.15 , komentarzy 0

Mecz Śląsk Wrocław vs. Lechia Gdańsk 28 października na nowym stadionie we Wrocławiu

W piątkowy wieczór będziemy świadkami historycznego pojedynku, który ma być początkiem ery wielkiego Śląska.

Mecz Śląska z Podbeskidziem

Mecz Śląska z Podbeskidziem

Autor: Dawid Antecki

Artykuł bierze udział w konkursie "Tym żyje miasto" dla dziennikarzy obywatelskich. Wy też możecie sprawdzić swoje siły i wygrać pieniądze.



Jak dojechać na mecz Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk [autobusy i tramwaje]


Podopieczni Oresta Lenczyka przystępują do tego meczu jako liderzy T-Mobile Ekstraklasy. Po ostatnim zwycięstwie nad Podbeskidziem nastroje we wrocławskim klubie znacznie się polepszyły (Powrót na fotel lidera. Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem 1:0). Śląsk grał z rozmachem i fantazją, czyli z tym, czego brakowało mu podczas pojedynku w Bełchatowie z miejscowym GKS-em. „Trójkolorowi” przegrali tamtą rywalizację aż 0:3, demonstrując zupełny "antyfutbol".

Atomowy strzał Kaźmierczaka i uraz Kelemena


Niektórzy zwiastowali, że to początek kryzysu wrocławian. Jednak podopieczni Oresta Lenczyka dźwignęli się z kolan i z zasłużonym szacunkiem pożegnali stadion przy ulicy Oporowskiej wygrywając z „Góralami”. Do piątkowego starcia zawodnicy Śląska podchodzą niesamowicie zmotywowani. Zależy im by nie zawieść tak olbrzymiej publiczności, która zasiądzie na nowej wrocławskiej arenie sportowej.

Trener Lenczyk ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Wyjątkiem pozostaje Amir Spahić, który na początku października nabawił się poważnej kontuzji kostki i rundę jesienną tego sezonu ma już z głowy.

Nieprawdziwe okazały się natomiast wieści dotyczące nieobecności w meczu 28 października Mariana Kelemena. Słowak doznał delikatnego urazu, lecz nie przeszkodzi mu to w debiutanckim występie na maślickiej arenie.

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk [relacja na żywo]


Pozytywnym aspektem jest powrót do gry Przemysława Kaźmierczaka. Były pomocnik FC Porto po okresie długiej rehabilitacji w końcu zameldował się na murawie. W ostatnim meczu z Podbeskidziem spędził na boisku raptem kilka minut, co nie przeszkodziło mu zaprezentować swego znaku firmowego, czyli atomowego strzału z dystansu.

W piątkowy wieczór „Kaz” najprawdopodobniej zaliczy dłuższy epizod, ale na występ od pierwszej minuty musi jeszcze trochę poczekać.

Gdańszczanie w podobnej sytuacji jak gracze Śląska byli na początku tego sezonu. Mianowicie w trzeciej kolejce spotkań rozegrali swój pierwszy mecz na nowym stadionie – PGE Arenie. Do tej pory zagrali na nim pięć spotkań, z których aż cztery zakończyły się podziałem punktów. Jedyną drużyną ograną przez Lechię był Górnik Zabrze.

Pierwszy mecz na nowej arenie pod znakiem przyjaźni


W ostatnim meczu podopieczni Tomasza Kafarskiego podejmowali u siebie faworyzowanego Lecha Poznań. Bohaterem tamtego spotkania był Wojciech Pawłowski, który wielokrotnie ratował gospodarzy przed stratą gola.

Spotkanie to na pewno pozostanie w naszej pamięci jeszcze bardzo długo, nie tylko ze względu na poziom sportowy tego widowiska. W 27 minucie starcia, na boisku rządziły zraszacze, które zaczęły oblewać zaskoczonych piłkarzy strumieniami wody.

Do stolicy Dolnego Śląska Tomasz Kafarski nie zabierze kontuzjowanych: Aliaksandra Sazankou, Ivansa Lukjanovsa, Mateusza Machaja i Marko Bajicia. Do kadry „Lechistów” powraca za to, odesłany wcześniej do rezerw, Brazylijczyk Deleu.

Lepszej inauguracji gry na nowym obiekcie kibice i zawodnicy Śląska wymarzyć sobie nie mogli. Fani ten piękny moment będą świętować z zaprzyjaźnionym sympatykami Lechii. Podobno w piątkowy wieczór na wrocławskiej arenie zasiądzie bagatela 40 tysięcy widzów. Miejmy nadzieję, że to wystarczająca mobilizacja dla aktualnych liderów T-Mobile Ekstraklasy.

Początek spotkania z Lechią Gdańsk w piątek, 28 października, o godz. 20:30 na stadionie przy al. Śląskiej we Wrocławiu.



Czytaj też:




Bilety na mecz Polska - Włochy


One Love Festival 2011 [program]


Koncerty i festiwale w 2011 roku


Halloween 2011 we Wrocławiu

X

Miejsce
w rankingu

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz: