Późnym wieczorem, 12 maja, przeprowadzona została prezentacja Potężnego Indeksowanego Wyświetlacza Oknowego. Miasteczko studenckie na Wittigowie zachwycało się pokazem.
- Rewelacja. Robi wrażenie. Niby taka prosta sprawa - zainstalowali kolorowe żarówki i jakoś to razem zgrali. Tylko, że to jest wielkie - oceniał Daniel Jóźwiak po pokazie.
Pokaz trwał kilkadziesiąt minut. Prezentowane były krótkie filmiki, stare gry komputerowe typu Tetris, świetlne ilustracje motywów muzycznych i filmowych oraz dowolne animacje zgłaszane wcześniej przez studentów.
- Najbardziej podobały mi się śmieszne scenki, np. ta z psem, kością i kotem. Kot był super. Pewnie niełatwo było im pozakładać światełka w tylu pokojach. Nie znam się na elektryce i dla mnie to czarna magia, dlatego podziwiam twórców tego pokazu - mówiła Kasia Miśkiewicz.
Projekt wykonali studenci z Koła Naukowego MOS, działającego przy Katedrze Metrologii Elektronicznej i Fotonicznej na wydziale Elektroniki PWr. Użyli przestarzałej technologii, ponieważ żarówki są o wiele tańsze niż diody LED. Poza tym świecące okna robią większe wrażenie niż pojedyncze punkty zamieszczone na budynku.
- Projekt mogę łatwo podsumować - dwa miesiące intensywnej pracy i godzina pokazu. Wszystko się udało. Bardzo się cieszę, że nie było problemów technicznych. Jeszcze nie wiem, co pokażemy w przyszłym roku. Poprzeczkę postawiliśmy sobie wysoko - podsumował P.I.W.O 3 Arkadiusz Zieliński, jeden z twórców projektu.
Studenci nie kryli swojego zadowolenia z imprezy.
- Dla mnie bomba. Dali dużo śmiesznych scenek, ogólnie to bardzo wesoła impreza - komentował Rafał Dąbrowski.
Sporadycznie dało się słyszeć głosy niezadowolenia.
- A po co puścili te reklamy? Było fajnie i zepsuli końcówkę - krytykował twórców iluminacji Bartek.


