*
Piotr Luciński zaginiony Dodane 2013-06-18 22.00 , komentarzy 61

Piotr "Ponczek" Luciński zaginął we Wrocławiu

22-letni Piotr Luciński z Wrocławia (ps. "Ponczek") zaginął 19 stycznia 2013. W czerwcu w pobliżu Brzegu Dolnego znaleziono ciało z jego dokumentami.

Piotr Luciński

Piotr Luciński. Zdjęcie zrobione dzień p...

Autor: Archiwum znajomych Piotra Lucińskiego

aktualizacja 18 czerwca godz. 8.

 

Koło Brzegu Dolnego znaleziono ciało.  Były przy nim dokumenty Piotra Lucińskiego





Aktualizacja 12 marca, godz. 16:20

Do mediów dotarła informacja, że sprawą Piotra Lucińskiego zajmie się detektyw Krzysztof Rutkowski. Rutkowski badał wcześniej sprawy małej Madzi oraz zaginionej Iwony Wieczorek. Za dwa dni, 14 marca, ma przekazać dziennikarzom informacje, do których jeszcze nie dotarła policja.

zobacz też: Krzysztof Rutkowski zajmie się sprawą zaginionego Piotra Lucińskiego


Aktualizacja 4 marca godz. 16:00


W mieście pojawiło się 10 billboardów z wizerunkiem Piotra Lucińskiego. Znalazły się na nich: zdjęcie zaginionego, opis oraz numer kontaktowy. Plakaty można zobaczyć m.in. przy ul. św. Mikołaja i Powstańców Śląskich.



Piotr Luciński, student Politechniki Wrocławskiej, w momencie zaginięcia ubrany był w czarną kurtkę do bioder z futerkiem przy kapturze, niebieską polówkę i jeansy. Na prawej ręce miał bransoletę, a na lewej zegarek („Festina”) na czarnym pasku. Zobacz zdjęcie zrobione dzień przed zaginięciem (z lewej).

Zobacz też: Piotr "Ponczek" Luciński ostatni raz był widziany na Ostrowie Tumskim. Wciąż uznawany jest za zaginionego. Strażacy przeszukiwali już Odrę.


Sprawa zaginięcia Piotrka w dalszym ciągu nie ruszyła z miejsca. Internauci obawiają się "powtórki z Sosnowca" - wielu z nich sugeruje, że winni mogą być znajomi studenta.

- Nie będę komentować tego typu doniesień - mówi Jakub Hasek, jeden ze znajomych Piotra Lucińskiego. - Jesteśmy w stałym kontakcie z rodzicami Ponczka. Mamy pozwolenie od MPK, żeby rozwieszać plakaty w pojazdach komunikacji miejskiej. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby Piotr się odnalazł.

Zaginięcie Piotra Lucińskiego. Policja sprawdza różne wersje


Okazuje się jednak, że sprawdzane są alternatywne wersje wydarzeń. Jakie?

- Ze względu na dobro prowadzonej sprawy nie możemy ujawniać szczegółów - mówi Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. - Wiem, że pojawiały się sugestie, jakoby chłopak miał założyć się z kolegami o to, czy uda mu się przejść po zamarzniętej Odrze. Ale kiedy doszło do zaginięcia, Odra nie była jeszcze zamarznięta, więc gdzie tu logika? Nie będę komentował wpisów internautów, bo są to często osoby, które nie mają zielonego pojęcia o całej sprawie - podkreśla.

Policja zaprzecza doniesieniom o zanikach pamięci u Piotra. Według jej informacji chłopak nie był nigdy wcześniej chory. Trwają poszukiwania, sprawdzany jest monitoring, ale nie ma żadnych nowych tropów. Do bliskich znajomych Piotra dotarły jedynie sygnały, że chłopak podobny do zaginionego, pojawił się 23 stycznia w jednej z wrocławskich noclegowni. Nie miał jednak przy sobie dowodu tożsamości. Nie wiedział także, jak się nazywa i w noclegowni go nie przyjęto. Nie ma jednak pewności, czy to na pewno był on.

Straż przeszukiwała Odrę


22 stycznia wieczorem strażacy poszukiwali ciała zaginionego w kanale przy Wyspie Piaskowej. Na szczęście, ciała nie znaleziono. To jednak nie koniec poszukiwań.

- Będziemy je kontynuować. Jest jeszcze kilka miejsc do sprawdzenia - mówi Krzysztof Zaporowski. - Wszystko zależy od pogody, nie przy każdych warunkach strażacy będą mogli użyć sonaru.



22 stycznia nad ranem zakończyła się wielka akcja poszukiwawcza zorganizowana przez znajomych Piotra Lucińskiego.

- Obstawiliśmy prawie wszystkie tramwaje, poinformowaliśmy motorniczych. Dostaliśmy nawet informacje, że był w "siedemnastce", ale nie udało nam się tego zweryfikować - mówi Michał Balicki, kolega Piotrka Lucińskiego ze studiów. - Wcześniej szukaliśmy także na Sępolnie, gdzie wcześniej mieszkał, w okolicach Rynku, przy Magnolii. Mówi się, że ostatnio był widziany w sklepie na Duboisa, ktoś wspomniał też o pętli na Gaju.


Znajomi: Nie miał powodów, żeby uciekać


Według znajomych Piotrek nie miał powodów, by uciekać, dzień wcześniej obronił dyplom z mechaniki i budowy maszyn na Politechnice Wrocławskiej. Nie ma go do tej pory, sprawa została zgłoszona na policję, przeszukano szpitale, komisariaty, izby wytrzeźwień itd. Nikomu nie mówił o jakichkolwiek problemach osobistych.

- Znam go bardzo dobrze. Nigdy się na nic takiego nie skarżył - dodaje Michał. - Martwimy się o niego. Podobno po tym, jak zaginął, szarpał jakąś dziewczynę za włosy, zaczepiał kogoś. Możliwe, że ma zaniki pamięci. Niestety, nie mamy żadnych wieści od policji. Wiemy tylko, że przeanalizowano monitoring w Biedronce i McDonaldzie, gdzie podobno miał być widziany, ale to nie był on.

Zaginięcie Piotra Lucińskiego. Zanik pamięci?


Telefon milczy. Prawdopodobnie Piotr ma wyłączoną lub rozładowaną komórkę. Wiadomo, że nie dokonywał żadnych przelewów bankowych ani wyciągów z konta.

Teraz bliscy Piotra chcą roznosić ulotki z rysopisem i znakami szczególnymi zaginionego. Politechnika Wrocławska udostępniła znajomym Piotrka ksera i drukarki.

Jeśli ktokolwiek wie, gdzie może być Piotrek, proszony jest o kontakt
pod numerem 112 lub 515 716 823.


Zobacz inne materiały na MMWroclaw.pl


Woodstock 2013Premiery kinoweKoncerty we Wrocławiu
Walentynki we Wrocławiu

117

Miejsce
w rankingu
Krzysiek Żyła

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

MariooWrocław Gość
~MariooWrocław
Do Policji 2013-01-21 23.40

skoro sprawy nabrały takiego wydarzenia iz koło mostu z kłódkami sie odłączył za sprawą tzw. Potrzeby,to chyba najgorszy z cenariuszy za co przepraszam czas najwyższy przeczepac odre...nie łatwo mi jest pisac takich słów ale .... przepraszam za czarne moje mysli,acz kolwiek pod uwage trzeba brac każdy scenariusz,gdzie,dla czego,po co , zkim:(

Autor Gość
~Autor
Dziwna, baaardzo dziwna ta sprawa 2013-01-22 13.16

Dziwi mnie reakcja znajomych. Zresztą nie tylko mnie. Chłopak odłącza się na chwilę od grupy. Na chwilę! Poszedł za potrzebą, a chyba nie odszedł w tym celu 2 km, no nie??? I co? Czy znajomi czekają w ogóle na niego? Czy jednak nie zważają na to, że jednego kolegi brakuje i idą do domu? Jeśli czekają, no to mija 5 min., 10 min., i chyba w końcu decydują się pójść w kierunku, w którym oddalił się kolega, by go znaleźć, tak? I nie potrafią znaleźć kogoś, kto 5 min wcześniej oddalił się parę kroków? Przecież nie poszedł sikać na drugi koniec miasta, ludzie! W ciągu tak krótkiego czasu mógł oddalić się co najwyżej 200m, a zapewne mniej. Gdyby wpadł do wody, to znajomi by pewnie słyszeli, bo na pewno był niedaleko nich. Czy znajomi w ogóle go wtedy szukali? Czy Piotr był pijany lub pod wpływem innych środków? Bo skąd te teorie o zanikach pamięci? Skoro wszędzie okazuje się, że chłopak, którego ktoś gdzieś widział, to nie Piotr, to skąd znajomi wytrzasnęli przypuszczenie, że może mieć zaniki pamięci i dziwnie się zachowywać? Dlaczego znajomi nie poczekali dłuższego czasu (następnego dnia) czy kolega sam nie wróci do domu? Tylko od razu przed godz. 14 zabrali się do nagłaśniania, rozklejania plakatów i całej akcji poszukiwawczej? Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe wątpliwości ta sprawa wydaje się baaaaardzo dziwna. Podejrzewam, że policja już nad tym pracuje. Jeśli oni się nie odzywają, to nie znaczy, że nic nie robią w tym kierunku. Mam nadzieję, że jednak się mylę, a Piotr wróci do domu cały i zdrowy, tego mu i jego rodzinie życzę.

Muffinka Gość
~Muffinka
Dyskusja na FB 2013-01-22 15.03

https://www.facebook.com/events/254420344688168/permalink/255706244559578/ - tutaj bardzo dużo komentarzy, które jednak mogą coś wnieść. Znajomi Piotra rozstawiają ludzi po kątach, obrażają, non stop uważają, że odpowiedzi na różne pytania i podanie więcej szczegółów nic nie wniesie do sprawy. Ciągle ta sama gadka! Coś tu śmierdzi... Ponoć 4 osoby zgłosiły się z informacją, że widziały w tamtym miejscu bójkę i jak jedną osobę niesiono nieprzytomną. Godzina wydarzenia nie zgadza się jednak z tą. Dziwnym przypadkiem bardzo wiele postów zostało ze strony wydarzenia na FB usuniętych. Były to komentarze niewygodne, zawierające istotne pytania i prawdopodobne hipotezy. Wciąż nic nie wiadomo o zapisie monitoringu z tamtego miejsca i okolic.

hyut Gość
~hyut
oby żył 2013-01-22 15.57

znajomi dali du.. mógł się obrucić i lac a nie iść nie wiadomo gdzie... olka już zrezygnowala z akcji, coś tu dziwne jest bo miasto to niecały świat a człowiek nie zapada się ppod ziemię. znajomi muszą coś wiedzieć

Autor Gość
~Autor
Niejasności 2013-01-22 17.01

Hyut - dokładnie, zgadzam się. To wszystko jest dziwne... Pierwszy raz słyszę taką dziwną historię i to ogólnikową. Zero szczegółów, nic... Ja nie chcę nikogo osądzać, naprawdę. Oby Piotr żył i się znalazł, bo to jest NAJWAŻNIEJSZE, ale póki co znajomi działają jakoś dziecinnie (jeżdżenie autobusami po całym Wrocku??? sprawdzanie przystanków i pętli???), nie chcą informować, zbywają, obrażają, zaś na FB przybywa ludzi, którzy mają wiele wątpliwości co do wersji podanej przez znajomych. Ta wersja ma wiele sprzeczności, nielogiczności.

podejrzlliwa Gość
~podejrzlliwa
Podejrzane 2013-01-22 21.44

Wszystkie sprawy tego typu konczyly się niestety tragicznie, wszyscy bliscy mocno angażujący się w spawy okazali sięwinnymi, np. Madzia z Sosnwca, dziewczynka zaginiona w Portugalii. Mam nadzieje, że tym razem wszystko skonczy się pozytywnie, ale w sprawe jest wiele niejasności. Jak dorosły człowiek mógłby się błąkać autobusami? Żaden kanar go nie złapał? Nie spytał nikogo w jakim miescie jest? Czy ktos mu moze pomóc? Po co ludzie kłamią w żywe oczy, że go widzieli? Po co ro bią złudne nadzieje rodzinie?

Aśka Gość
~Aśka
Mam nadzieję, 2013-01-22 23.13

że szybko uda się go odnaleźć. Trzymam kciuki.

~Paula Gość
~~Paula
Zastanówcie się 2013-01-23 07.26

Ola zrezygnowała z akcji, ponieważ ma trudną sytuacje rodzinną, kto nie wie, niech się nie wypowiada na ten temat!!! A jeśli chodzi o Piotrka to nie wiem co tu jerst dziwnego, normalna sytuacja, że ktoś na chwilkę idzie pare metrów dalej się "załatwić" przecież nie będzie tego robił przy kolegach... Piszecie tu takie bzdury, że głowa mała. Lepiej w ogóle się nie wypowiadajcie jak macie taką żenadę odstawiać.
Trzymam kciuki, oby Piotr się odnalazł!!!

emma Gość
~emma
wszędzie spiski... 2013-01-23 08.18

Faktycznie sytuacja jest dziwna, ale wszystko da się wytłumaczyć... To, że chłopak nie załatwiał swojej potrzeby przy znajomych to logiczne. Pewnie był pod wpływem alkoholu i pewnie cała reszta grupy też. Mogli śmiać się, śpiewać, gadać i nie słyszeć co się dzieje z Piotrkiem. Z informacji wynika, że po jakimś czasie Go szukali, ale nigdzie nie mogli znaleźć. Zaginięcie zostało zgłoszone przez matkę chłopaka już 3 godziny później, a więc znajomi nie poszli do domu - a przynajmniej nie do swojego.

gość Gość
~gość
Szukać w wodzie 2013-01-23 09.12

Najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że wpadł do wody i się utopił ( jak dla mnie to na 99%).
Uważam, że nie ma co się łudzić, że stracił pamięć i gdzieś się błąka przez tyle dni. Trzeba poszukiwania skierować w tym w kierunku. Towarzystwo wracało pijane i nie miało poczucia czasu.
A może nawet nie zauważyli w którym momencie Piotrek zniknął.

Praktyk Gość
~Praktyk
Pijesz - zawsze zastanów się z kim się bawisz! 2013-01-23 17.23

Sprawdzić te osoby. To wygląda na wybielanie.

Stefan Gość
~Stefan
200 przesłuchań podejrzanych i się przyznają!!! 2013-01-23 19.13

Zrobił to ten "kolega", któremu całe życie jest bardzo wesoło. Nie mógł znieść tego, że ktoś ma lepiej, no to postanowił go nastraszyć i pchnął w kierunku wody. A ten nie mógł wyhamować i wpadł do wody. Pijany zachłysnął się i poszedł na dno od razu. Sprawca, pod groźbą straszliwej zemsty, zobowiązał świadków zdarzenia do jednakowych zeznań i symulacji poszukiwań.
Podobne zdarzenie miało miejsce półtora roku temu przy fosie. Wygiął ciul pijaną dziewczynę przez barierkę, ta straciła równowagę i wpadła do fosy i utopiła się. Gnój zadzwonił na policję dopiero po godzinie.
A że policji nie chce się pracować- przesłuchali raz, nie przyznał się, no to wypuścili do domu.
Czytałem statystyki: co drugi student to złodziej, co czwarty- handlarz narkotykami, a co 24- to morderca!
Niech rodzina zaangażuje odpowiednich ludzi do serii przesłuchań!

wroclawianintumski Gość
~wroclawianintumski
Odra nie 2013-01-23 21.37

nie ma możliwości, żeby wpadł do wody i się utopił. na rzece jest lód, i jakby wpadł na niego, to na pewno ktoś by to słyszał i widział. poooza tym, na Ostrowie Tumskim są kamery. sprawdzono już monitoring? i Wrocław to nie Warszawa, w ciągu kilku godzin można przejść pieszo z jednego końca miasta na drugi, więc albo ktoś robi powtórkę jak z Madzią tylko że w wersji studenckiej albo jest to zwykłe odciągnięcie od jakiejś ważnej sprawy dla miasta.

GOŚĆ Gość
~GOŚĆ
"Nie wiem bo nie mogę " 2013-01-23 22.22

Śmierdząca sprawa, chłopak mądry zaliczył egzamin komuś może przeszkadzał. Policja ma takie możliwości podsłuchy, obserwację tych studentów itd. Przytrzymać te osoby co były z nim tej nocy na 48H postraszyć to zaczną gadać a sprawa szybko wyjdzie na jaw. Szkoda rodziców :(

bez Gość
~bez
Coraz więcej morderstw... 2013-01-23 22.35

Ktoś napisał, że matka zgłosiła zaginięcie 3h po zniknięciu Piotrka. Dziwnym jest fakt, że w przeciągu 3h udało się znajomym dodzwonić/dotrzeć do jego domu i sprawdzić, czy do niego wrócił, pójść na Policję i skontaktować się z jego matką. Uważam, że nikt Piotrka nie szukał, bo on nie zaginął. Myślę też, że ekipa mogła być pod wpływem narkotyków i alkoholu. Zgadzam się z osobami, które mają przypuszczenia, że to mogło być nieumyślne spowodowanie śmierci. Przestraszyli się i gdzieś ciało schowali. Myślę, że Policja do tego dojdzie...

Stefan Gość
~Stefan
Policji nie chce się przesłuchiwać. 2013-01-24 13.49

Policja do niczego nie dojdzie! Biorą pensję i mają gdzieś drugie przesłuchanie, bo nikt im za nie nie zapłaci! Jedyne to niech rodzina zatrudni tanich nękaczy, nawet alkoholików, wtedy któryś z uczestników zbrodni w końcu sypnie. Nie mamy państwa prawa!

Autor Gość
~Autor
Do ~bez 2013-01-24 15.41

Ja od początku dziwiłam się całej tej akcji... Oczywiście mega nagłośnienie, dziecinne metody poszukiwań, atakowanie każdego, powtarzam: każdego, kto ma inną hipotezę niż znajomi (niekoniecznie związaną z oskarżaniem ich o cokolwiek), brak szczegółów, śmieszne wymyślanie: a to zaniki pamięci, a to był najpierw z grupą, a jednak na końcu szedł tylko z jedną osobą... Itd. To ile ich w końcu było? Ludzie, nie piszcie bzdur typu: "przecież gdyby wpadł do wody, to znajomi by słyszeli, widzieli itd." A skąd wiecie, że w ogóle oni mówią prawdę? Nie mam na myśli tych, którzy biorą czynny lub bierny (na FB) udział w poszukiwaniach, tylko tych znajomych z tamtej imprezy. Może wszystko wiedzą, wszystko widzieli, słyszeli, ale uciekli zamiast pomóc koledze lub wezwać pomoc. Jeśli przyczynili się do jego "zaginięcia", to nie wiadomo czy była to np. bójka, przepychanki, popisówka (nie wejdziesz na lód?), a może nieszczęśliwy wypadek (zwykłe poślizgnięcie). Jednakże, jeśli któraś z tych hipotez jest prawdziwa, to są winni (lub jest winien), bo nie wezwał pomocy, uciekł z miejsca zdarzenia, chyba, że to wszystko było celowe (kto wie? czasy są jakie są). W każdym razie sądzę, że drodzy koledzy coś ukrywają i mam nadzieję, że to czytają. Apel do nich: widzieliście wystąpienie rodziców Piotrka? W jakim są stanie? Nie wzruszyło was to? Czy macie choć odrobinę sumienia i serca, by opowiedzieć, co się tam naprawdę stało?

Mogę się oczywiście mylić i biorę to pod uwagę. W takim przypadku pozostanie mi schylić głowę i bić się w piersi. Bardzo bym chciała, aby ten chłopak żył i wrócił do domu, do rodziny. Trzymam kciuki.

Natalia Cichocka Natalia Cichocka
Zniknięcie wydarzenia 2013-01-25 13.54

A co się stało z wydarzeniem na Facebooku?

MARITEK Gość
~MARITEK
USUNIETE Z FB ! 2013-01-25 13.57

DLACZEGO WYDARZENIE ZOSTALO USUNIETE Z FACEBOOKA ??!! PROSZE O ODOPWIEDZ - ORGANIZATORZY !
mOZNA BYLO SLEDZIC POCZYNANIA A TERAZ Z GAZET MAMY SIE DOWIADYWAC WSZYSTKIEGO ??

iw Gość
~iw
FB 2013-01-25 14.18

MAM TAKIE SAMO PYTANIE DLACZEBO USUNIĘTO WYDARZENIE Z FACEBOOKA?! TO WSZYSTKO TO JEDNA WIELKA ZAGADKA!!!

MARITEK Gość
~MARITEK
badzcie ludzmi ! 2013-01-25 14.41

ZNAJOMI NIE MOWIA WSZYSTKIEGO ! POSTAWCIE SIE NA MIEJSCU LUDZI KTORYM NA PRAWDE ZALEZY - RODZICOW , RODZINY CALEJ I SZCZERYCH PRAWDZIWYCH PRZYJACIOL !
I TAK SIE SPRAWA WYDA PO CO TYLE ZWLEKAC , DAJCIE PRAWDZIWE INFORMACJE DOKLADNE CO SIE WTEDY STALO ! ZYJCIE Z CZYSTYM SUMIENIEM !
ZMADRZEJCIE WRESZCIE TU CHODZI O CZYJES ZYCIE !

Obserwator Gość
~Obserwator
Spojrzenie z innej strony 2013-01-25 16.18

Jestem obcy dla całej tej sprawy, jestem studentem mieszkam we Wrocławiu, ale nie znam Piotrka. Od kilku dni przyglądałem się sprawie na FB czytałem wszystkie komentarze... Moimi oczami sprawa nie jest do końca jasna ale czy od razu można oskarżać osoby które były tego dnia z Piotrkiem? Patrząc na opisaną sytuacje: " poszedł siku" coś już zaczyna zastanawiać przecież jak koledzy wracają z imprezy pod wpływem, nikt nie idzie siku dalej niż 2 m od grupy a czasami tylko się odwraca plecami... Po 2 minutach nie było po nim śladu? ciężko aby człowiek się rozpłynął. Istnieje możliwość że kolega który znim był, był tak pijany że nic nie pamięta... Ale skoro nie był to raczej nie możliwe żeby osoba pijana uciekła mu z pola widzenia tym bardziej, że był mróz i śnieg jak wiadomo wtedy lepiej słychać jeśli się ktoś oddala, upadek do wody i utonięcie raczej bym wykluczył rzeka była zamarznięta pyzatym nurkowie już (podobno) przeszukali Odrę. Widok z monitoringu Policja zapewne sprawdziła wszystkie kamery w miejscu zaginięcia, ale wybaczcie nie będą pisać na forum co zobaczyli podejrzewam że nawet znajomi nie znają wszystkich szczegółów. Po powrocie może nastąpiła sprzeczka miedzy nimi??? Może Piotrek upadł uderzył głową o ziemię różnie mogło być. Zastanawia mnie fakt że skoro kolega który z nim szedł był na tyle przytomny aby od razu rozpocząć poszukiwania i w niewielkim okresie czasu wszytsko zostało tak nagłośnione, Co robił że nagle stracił go z pola widzenia...? Komentarze niektórych osób były zbędne przekrzykiwanie się obrażanie, myślę że każdy chciał w jakiś sposób pomóc. Wiele osób traciło nerwy a efektem tego były doraźne komentarze. Trzymam kciuki aby Piotrek odnalazł się cały i zdrowy cokolwiek zdarzyło się tamtej nocy mam nadzieje że nie długo się wyjaśni a my usłyszymy radosne wiadomości że Ponczek jest cały i zdrowy.

ja Gość
~ja
zanik pamieci tak - ale po hard dragsach 2013-01-25 17.04

jesli sam nie zażył ( nie wyglada mi na takiego), to moze wypil drina z czyms, niekoniecznie przeznaczonego dla niego, LUDZIE WY WIECIE JAKIE STA TERAZ MIESZANKI? zjadl jakiegos kwasa i nie wrocil z tripa, a ze nigdy nie bral to taka dawka pomieszala mu w glowie. po hard draksach zdarza sie, chlopak sie nie ogarnał jeszcze.

to zdarzenie ma drugie dno Gość
~to zdarzenie ma drugie dno
ja sie pytam!!!!!!!!????????????????? 2013-01-25 18.55

GDZIE JEST STRONA NA FB O Wydarzeniu????przecież należą się jakieś wyjaśnienia wszystkim którzy się zaangażowali wydawali swoje pieniądze na benzynę i kserroo poświęcili swój czas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???

Do dziennikarzy MM to jest niezły temat!!!!!!!!!!!!!!!!

Erney Gość
~Erney
Impact 2013-01-25 19.15

strona została usunieta w porozumieniu z rodzinom bo nie dawali sobie rady z ludźmi którzy robili sobie jaja, wyzywali i wyśmiewali zaginionego Piotrka, smiali sie z rodziny i calej sytuacji

Dodaj swój komentarz: