Ciało Piotra Lucińskiego odnalezione

  • 2013-06-20, Aktualizacja: 2013-06-20 13:40
Piotr "Ponczek" Luciński

Wczoraj, 17 czerwca, w rejonie śluzy w miejscowości Uraz koło ... (© Archiwum prywatne )

W rejonie śluzy w miejscowości Uraz koło Brzegu Dolnego znaleziono ciało. 19 czerwca potwierdzono, że to zaginiony Piotr Luciński.

Zobacz też: Piotr Ponczek Luciński zaginął we Wrocławiu [zdjęcia]


19 czerwca prokuratura potwierdziła, że ciało, które wypłynęło w okolicach Brzegu Dolnego to ciało Piotra Lucińskiego.

- Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie - mówi Jakub Przystupa z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Piotr Luciński zmarł z powodu wyziębienia lub po prostu się utopił.

Prokuratura czeka jeszcze na badania DNA.



Ciało znalazł przypadkowy świadek - wędkarz, który o całej sprawie poinformował policję.

- Wszystko wskazuje na to, że to ciało zaginionego Piotra Lucińskiego. Chcemy być jednak pewni w stu procentach, wtedy to potwierdzimy - mówi Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Prawdopodobnie jednak chodzi o studenta Politechniki Wrocławskiej.

- Przy ciele znaleziono dokumenty Piotrka i telefon - wyjaśnia Maciej Rokus, szef grupy specjalnej płetwonurków RW RP, który w maju prowadził poszukiwania na Odrze.

Według detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, który prowadził tę sprawę, nie ma żadnych wątpliwości, że chodzi o Piotra Lucińskiego. Miał on popełnić samobójstwo z powodu zawodu miłosnego. Wkrótce zostanie zorganizowana konferencja prasowa, na której Rutkowski pokaże materiały multimedialne dotyczące tego zdarzenia.

Wyniki sekcji zwłok będą znane jutro, 19 czerwca.

zobacz też: Płetwonurkowie znów będą szukać Piotra Lucińskiego

Komentarze (19)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Media Regionalne Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Ola (gość)

smutny koniec smutnej historii. Bardzo wielkie współczucie dla rodziny i bliskich Piotrka. To okropne co mu się przytrafiło, a rodzina pewnie też miała jeszcze chociaż odrobinkę nadziei na odnalezienia chłopaka, więc takie straszne zakończenie musiało być dla nich (mimo wszystko) wstrząsem.

Przykro natomiast słuchać (/czytać) jadowite komentarze ze strony osób postronnych, które nie znały ani Piotrka, ani sprawy poszukiwań od podszewki.

Kolejną ohydą jest fakt, że teraz niekompetentny detektyw - celebryta będzie miał na całej sprawie używanie i następny powód do wątpliwej jakości analiz, dzięki którym chociaż na chwilkę błyśnie w mediach...

Moim zdaniem powinno się teraz w miarę możliwości przyciszyć głupawe sensacje i nie dawać bliskim Piotrka kolejnych powodów do smutku.

Co się stało, to się, niestety, nie odstanie, ale ci ludzie wystarczająco przeszli i należy im się przeżywanie żałoby w spokoju, z dala od nagonki mediów i jadu internetowych hejterów.

Kolega który szukał Ponczka do końca (gość)

Plakaty. Plakaty o zaginięciu były rozwieszane już w dzień zaginięcia i w kilka kolejnych dni. Ponad setka znajomych szukała go już w poniedziałek, gdzie on zaginął w sobotę o 4:00 19 stycznia 2013.

wiola (gość)

stop. Ludzie co wy w ogóle piszecie, az zal czytać. Piotruś umarł, ważne, że jego ciało zostało odnalezione a my mamy gdzie pójść aby go pożegnać. Zastanówcie się po co tyle jadu??? Piotruś kochamy Cię i na zawsze bęziesz w naszej pamięci

Pokaż wszystkie (19)
Reklama

Przeczytaj także

Najczęściej czytane

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij