Prawie jak z Wiednia. Koncert Noworoczny w Hali Stulecia [zdjęcia]

  • 2013-01-06, Aktualizacja: 2013-01-06 13:10

Zobacz relację i zdjęcia MM-kowicza z koncertu w Hali Stulecia.

Koncerty i festiwale w Polsce 2013


No i mieliśmy we Wrocławiu namiastkę Wiednia – Koncert Noworoczny, który odbył się 5 stycznia w Hali Stulecia. Sceptycy przed galą mówili, że wychodzi tu nasza zaściankowość, nasze dążenie do małpowania i naśladowania, podążania utartymi ścieżkami. W tym wypadku, mają rzeczywiście rację – wrocławski koncert stanowił odpowiednik tego wiedeńskiego. Można powiedzieć, że nawet repertuar jest zbliżony – przeboje klasyki, Offenbach, Strauss, Dworzak. Ha, nawet Marsz Radeckiego zagrali – dokładnie jak we Wiedniu. Tylko czy to źle?

"Usta milczą, dusza śpiewa..."

Koncert Noworoczny to specyficzna impreza, jej celem nie jest odkrywanie nowości, ale wprowadzenie słuchaczy w dobry nastrój, który ma im towarzyszyć przez cały rok.
Koncert ma dostarczyć miłych wrażeń na początku nowego okresu, kierowany jest do szerokiej publiczności, która lubi słuchać tego, co dobrze zna (jak mówił inżynier Mamoń - "Lubię tylko te piosenki, które znam").


Kliknij w pierwsze zdjęcie, żeby rozpocząć przeglądanie fotogalerii:




Pod względem repertuaru i wykonania koncert spełnił wszystkie oczekiwania. Ludzie wychodząc z Hali Stulecia nucili „Usta milczą, dusza śpiewa...”. I przecież o to chodziło.

"Prawie" robi różnicę

Jedynym elementem, który nie współgrał mi z ideą koncertu, było miejsce - Hala Stulecia. Trudno porównywać wnętrza wielkiej złotej sali Wiener Musikverein z surowym wnętrzem wrocławskiej Hali i akustyki tych obiektów. O ile w pierwszych rzędach, tam gdzie nie dochodziły dźwięki z nagłośnienia, orkiestra brzmiała znośnie, o tyle z tyłu i w bocznych sektorach słuchaczom pozostawała jedynie wiara, że muzyka brzmi cudownie.

Porównując koncerty z wiedeńskim pierwowzorem, oprawa baletowa wyglądała również bardzo skromnie – dwie tańczące pary zamiast całego baletu.

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że podczas koncertu słyszeliśmy Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Wrocławskiej im. W. Lutosławskiego pod batutą Jana Miłosza Zarzyckiego. Koncert uświetnili Aleksandra Kubas – Kruk (sopran) i Kaludi Kaludov (tenor).

No cóż, to dopiero pierwszy Koncert Noworoczny we Wrocławiu, bez względu na mankamenty, miejmy nadzieję, że nie ostatni. Chciało by się, aby w przyszłości, po oddaniu do użytku Narodowego Forum Muzyki koncerty noworoczne (i nie tylko) znalazły tam lepsze miejsce i uzyskały wspanialszą oprawę.





WOŚP 2013 WrocławWoodstock 2013
Premiery kinoweKoncert Matisyahu

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Media Regionalne Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Jan (gość)

merytorycznie. Szanowna Pani Regino,
od kiedy to Pani Michnik dyryguje orkiestrą Filharmonii Wrocławskiej? Coś Pani słyszała lecz "nie w tym kościele" :)
Jeśli chodzi o akustykę to była fatalna, bo Hala Stulecia to po prostu złe miejsce do prezentacji muzyki klasycznej. A już szczególnie wtedy gdy organizacją zajmują się ludzie robiący na co dzień imprezy z muzyką zupełnie innego rodzaju. Zresztą firma Evento S.A. dała ciała nie tylko na tym polu... Ktoś choć ma jakiekolwiek pojęcie o muzyce poważnej np. nie napisze w programie koncertu "Akt I" i "Akt II" - to bowiem dotyczy tylko przedstawień, panowie organizatorzy... Było jeszcze sporo tzw. "baboli", ale litościwie je przemilczę... Całość uratowali doskonali artyści: dyrygent naprawdę wysokich lotów, soliści po prostu znakomici, orkiestra jak najbardziej ok!
A dla Smerfa mam wiadomość: Koncerty Noworoczne tego rodzaju odbywają się we Wrocławiu od kilkudziesięciu lat. Więc "małpowanie" Wiednia jak Pan określił, to trochę spóźniony komentarz ;) Zresztą jak na repertuar noworoczny - dla mnie jak najbardziej trafiony.
Pozdrawiam serdecznie życząc wszystkim wrocławiakom szybkiego ukończenia Forum Muzyki. Abyśmy mogli posłuchać w ogromnej sali koncertów w wykonaniu tak dobrych artystów jak 5.12.2013. Tyle, że prezentowanych w odpowiednim ku temu miejscu

Jan (gość)

merytorycznie cd. nie 5.12.2013 tylko oczywiście 5.01.2013. Przepraszam - "czeski błąd"

Regina (gość)

Brawo!. Nie wiem jak mozna narzekac i krytykowac program i miejsce.Jesli ktos nie lubi lekkiej muzyki, moze sie wybrac do filharmonii na Pendereckiego. Program znany byl przed koncertem. Miejsce chyba tez nie jest nikomu obce. Poszlam na koncert bez oczekiwan i zostalam mile zaskoczona. Slyszalam te orkiestre wielokrotnie pod batuta pani Michnik. Zawsze grali poprawnie, ale bez finezji. Orkiestra i solisci byli doskonali, dyrygent kierowal orkiestra w wiedenskim stylu i formacie, jednoczesnie bawiac publicznosc. Brawo!Brawo!Brawo!Zabawa byla przednia! Nie przeszkadzala mi ani akustyka(nie siedzialam w przednich rzedach),ani skromny balet. Takiego koncertu moglabym sluchac stojac w strugach deszczu! Jeszcze raz brawo i serdeczne podziekowania dla artystow i organizatorow.

Pokaż wszystkie (6)

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij