To jest życie (o ironio!). Piękny maj (może akurat nie dziś), ciepło (patrz poprzedni nawias), a ja leżę chora w łóżku, obstawiona lekarstwami, które smakiem przypominają domestos. Kocham, prycham, mama biega za mną z termometrem, tata parzy herbatki - istny raj.
Dobrze, że chociaż kwiaty mi zostały...
Pan kotek był chory...
Paulina Bubiak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 152
- Wpisów na blogu: 15
- Komentarzy: 21
- Miejsc na mapie: 152


Współczuję, bo chorowanie w tym okresie, nie jest zbyt przyjemne.
Szybkiego powrotu do zdrowia! ;)