Podniesiony na duchu wspaniałą jazdą Kubicy, usiadłem wygodnie w fotelu, by zobaczyć debiut Polaków na EURO 2008.
Paluszki, coś zimnego do picia. Żelki też były.
Siedziałem tak przez kilka minut, nawet pudło Krzynówka miało coś w sobie. Uwierzyłem, że możemy wygrać.
Bo przed meczem wytypowałem, jak się niestety okazało trafnie, wynik 2:0 dla Niemców. Wykrakałem? Nic z tych rzeczy.
Mieliśmy kilka okazji. Niewykorzystane, zemściły się. Niemcy obiektywnie patrząc byli lepsi.
Druga połowa w wykonaniu naszych to moje błagania do telewizora – remis i będzie super.
Ale nie. Nie udało się. A i jeszcze jedna bramka do tego przybyła.
Krzynówek bez formy, Smolarek nie ta pozycja, Żurawski dno, Guerreiro powinien grać od początku, Lewandowski kilka dobrych podań, ale też kilka złych. Reszta przeciętnie.
I nie chce być złym prorokiem raz kolejny, ale tak sobie myślałem, że jak nie wygramy z Niemcami to nic z tego nie będzie. No i nie wygraliśmy.
Oczywiście wierzę w chłopaków, będę oglądał te pozostałe MINIMUM dwa mecze, ale trochę się obawiam.
A Leo powinien zostać do 2012. Jak nic.
POLSKA, POLSKA, POLSKA!
Nic się nie stało!
Polska! Polska! Polska!
Dariusz Wieczor...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 230
- Wpisów na blogu: 21
- Komentarzy: 123
- Miejsc na mapie: 230


ze NIEMCY z polskimi pilkarzami sa bardzo silnym zespolem...
Znaczy sie...prawie wygrałam zakład :D