Czasem mimowolnie przeglądam profile na naszej-klasie. Jak pewnie niektórzy wiecie jest tam taka rubryczka „Czym się aktualnie zajmuję”. No i nie uwierzycie, że bardzo wiele osób ma tam teraz wpisane „wakacjowaniem”.
Spoko, ja lubię neologizmy, niekiedy zabawne, stworzone w ciekawy sposób, podkreślające indywidualizm autora. Ale jakoś to „wakacjowanie” (czasem z dodatkiem zaimka „się”) nie chce trafić do mojego serduszka.
Ja wiem, o co chodzi wszystkim używającym tego słowa – o zawarcie w jednym wyrazie informacji, że się ma wakacje i się z nich korzysta. Ale ja i tak tego wyrazu nie lubię. Nawet lepiej od niego brzmi to, że się teraz komputeruję, a niedawno zajmowałem się ziemniakowaniem i kurczakowaniem przy obiedzie.
Najgorsze jest to, że nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego „wakacjowanie” aż tak mi się nie podoba. Chciałbym napisać, że tak jest przez to, że Szpakowski nie komentował meczów na Euro 2008, ale nie chcę wszystkiego zwalać na Polsat.
Nie wiem, nie wiem. Już nawet nie mam nadziei, że kogoś odwiodę od pomysłu używania „wakacjowania się”. Zresztą... Róbcie, co chcecie. W końcu macie wakacje.
Nie uznaję wakacjowania się
- Nikt jeszcze nie skomentował
Paweł Wojciecho...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 156
- Wpisów na blogu: 11
- Komentarzy: 29
- Miejsc na mapie: 75

