Są takie dni, kiedy jedyne czego pragniemy, to poleżeć w łóżku nieco dłużej. W spokoju i autentycznej ciszy. Niestety nie zawsze to możliwe...
Gdyż czasem ktoś z wrodzonej, acz nieświadomie używanej złośliwości postanowi zakłócić nasz stan głębokiego relaksu. Takie starsze panie na przykład. Lubią pogadać z rana. O przypadłościach, o łupaniu w krzyżu, o tym, że wnuki zapomniały złożyć życzenia z okazji piątych w tym roku imienin, a synowa nie pozwala mieszać w garnkach.
Pieska sobie można też wyprowadzić, przy okazji porannego spacerku. Co z tego, że zwierzątko w rozmiarze większego szczura ujada jak wściekłe. Również nieważne, że swym skowytem zrywa na nogi pół osiedla. Nie. Trzeba oplotkować tą spod piątki czy dziewiątki.
Człowiek, słuchając tego piętnastominutowego koncertu zaczyna szukać butów czy kartofli w jedwabnej pościeli. Obojętnie czym, byleby w kobietę rzucić.
Dlatego też apeluję cicho, acz wyraźnie: szanowni wrocławianie, ażeby uchronić własną głowę oraz cudze zdrowie psychiczne uprasza się zajmować pieskiem. Jeszcze sie bidny zaszczeka na zabój.
Szczek zamiast budzika
- Nikt jeszcze nie skomentował
Paulina Bubiak
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 152
- Wpisów na blogu: 15
- Komentarzy: 21
- Miejsc na mapie: 152

