W 1539 roku, król Anglii Henryk VIII postanowił pojąć kolejną, czwarta już żonę. Wybór padł na córkę niemieckiego księcia Jana III, Annę z Kleve. Henrykowi przedstawiono portret przyszłej małżonki autorstwa Holbeina. Jako, że księżniczka nie była zbyt urodziwa, malarz skrzętnie ukrył niedostatki jej urody (ponoć nosiła ślady po ospie wietrznej).
Kiedy Henryk ujrzał wybrankę na żywo, okazało się, ze nie przypomina w niczym piękności z portretu. Mimo to w 1540 r. zawarł z nią małżeństwo, które jednak jeszcze w tym samym roku unieważnił, powołując się na nieskonsumowanie związku.
Co w dawnych czasach potrafił udoskonalić dobry malarz, dzisiaj potrafi zretuszować grafik, nie koniecznie dobry.
Wraz z nastaniem ery fotografii, człowiek mógł zobaczyć na nieruchomych obrazach, dokładne odwzorowanie rzeczywistości. Kiedy malarstwo zwróciło się w stronę zniekształcenia i abstrakcji, w zdjęciach, przede wszystkim, odbijać miała się rzeczywistość. I tak było, aż nadeszła era photoshopa.
Mało prawdopodobnym jest zobaczyć dziś na okładkach czasopism, szczególnie kobiecych, nietknięte ręką grafika zdjęcie. Gładka cera bez niedoskonałości i zmarszczek, białe zęby, idealna sylwetka- tak wyglądają gwiazdy i modelki na okładkach, nawet, jeśli w rzeczywistości maja pajączki i cellulit.
Niektóre zdjęcia nie wyglądają już jak zdjęcia. Wyglądają jak obrazki. Taka Christina Aguilera, na fotkach z najnowszej kampanii reklamującej jej perfumy. Nie wygląda jak Christina. Wygląda jak namalowana Christina. I jest to dość tandetny malunek.
Idę sobie przez miasto, a tu na każdym kroku billboardy Garniera, z Danutą Stenką w roli głównej. I gdybym nie zobaczyła tej reklamy w telewizji, nigdy nie zgadłabym, ze to ta aktorka. Nienaturalna, ponaciągana, niepodobna do samej siebie. Co mogę wybaczyć modelkom czy jakiejś Aguilerze, poważnej aktorce jest mi wybaczyć o wiele trudniej. Takim zdjęciom mówię stanowcze: NIE!
Nadmiar photoshopa zniekształca rzeczywistość i sprawia, że chcemy dążyć do ideału, który nie istnieje. Im bardziej przerobione modelki oglądamy w reklamie, tym większy nasz zawód, kiedy reklamowany produkt nie dokonał cudów.
Takie już czasy, że nawet największy brzydal może być piękny dzięki retuszowi. Każda deska może mieć na zdjęciu wielki biust. Każda 50-latka może wyglądać na 25 lat. Ale nie zapominajmy, ze to tylko zdjęcia, przy których sporo manipulowano. To nie rzeczywistość.
Anna z Kleve, gdyby dziś żyła, mogłaby zostać miss photoshopa. Dzisiaj graficy wyprawiają większe cuda niż Holbein. Czasami są to cuda wręcz niesmaczne i tandetne.
Więcej umiaru!
Miss Photoshopa
Adriana Tronina
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 343
- Wpisów na blogu: 6
- Komentarzy: 24
- Miejsc na mapie: 191


Czyżby inspiracją tej notki był dla Ciebie artykuł na onecie ?
chętnie przeczytam
zainspirowały mnie billboardy z panią Stenką
pozdrawiam