Niedawno miałem okazję być w Poznaniu. I muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka jest wiele rzeczy, w których prześciga on Wrocław.
Po pierwsze – remonty.
Przejeżdżając przez naprawdę dużą część Poznania widziałem tylko jeden remont, na dodatek dotyczył on jedynie chodnika, a więc utrudnień w ruchu nie było. Wszędzie się tak gładziutko jeździ samochodem. Nie twierdzę, że wraz z rozpoczęciem roku akademickiego nie przybędzie korków, ale dobre drogi to połowa sukcesu.
Po drugie – komunikacja miejska.
Nie spotkałem ani jednego zaniedbanego, obklejonego reklamami tramwaju. Wszystkie, nawet te najstarsze modele, są schludnie pomalowane na zielono i żółto. Takiego samego koloru są poznańskie autobusy (należy zwrócić uwagę fakt, że w Poznaniu nie uświadczymy już starego gruchota jelcza, wszystkie autobusy są nowe).
Ładne są do tego bilety (bo w różnych ładnych kolorach). Co prawda nie można jednoznacznie stwierdzić, czy pomysł na tzw. bilety piętnastominutowe jest dobry. W Poznaniu jednak nieźle się sprawdza, bo tramwaje nie stoją tu w korkach (a zasługą tego jest oczywiście oddzielenie torowiska od jezdni, co we Wrocławiu stopniowo się wprowadza).
Ale, ale, ale!
I można byłoby jeszcze pewnie dużo wymieniać rzeczy, w których Poznań jest od naszego miasta lepszy. Jedno jednak trzeba przyznać – poznański ryneczek jest nieprzyzwoicie mały, w porównaniu z wrocławskim wygląda wręcz komicznie. Ratusz i kamieniczki wokół trzymają poziom, bo są ładne, ale co z tego, skoro rynek jest ciasny. Chyba nawet w małych miasteczkach są większe.
Poznań vs. Wrocław
Paweł Wojciecho...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 156
- Wpisów na blogu: 11
- Komentarzy: 29
- Miejsc na mapie: 75


i tak Wrocław wygrywa. U nas może też kiedyś będą ładne tramwaje i bilety.
Rynek jest mniejszy od wrocławskiego ale nie oznacza to że jest mały . Zresztą przez to że nie jest tak rozległy jest bardziej przytulny i klimatyczny ;)
wy tam we Wrocławiu macie o wiele piękniejszy dworzec kolejowy i więcej mostów poza tym czym sie od Poznania różnicie?są podobieństwa-oba miasta mają Ostrów Tumski i piękne ratusze w rynku i wielkością sa prawie takie same.A jak sie porównuje wielkość rynku czy ilość knajp to już jest bzdurą.Wy macie setki mostów ale nie macie jezior
ja powiem że Wrocław ładny jest napewno ale przekonałem sie że strach tu chodzić po nocy nawet na starówce pełno pijanych szczyli łysych wandali i naprawde idzie dostać w nos za nic.nie szło spokojnie usiedzieć w knajpce nawet.byłem i w Poznaniu może nudniej ale bezpieczniej przytulniej i spokojniej że szlo korzystać z uroku
Wrocław jest przede wszystkim ładniejszy.Z uwagi na urbanistykę i architekturę.Poznań był ładnym miastem przed wojną,tylko komunistyczne władze nie potrafiły go pieczołowicie odbudować i są takie straszydła jak dworzec główny,wieżowce alfy na ul Św Marcina czy obrzydliwe pawilony na Starym Rynku.Ja się zastanawiam po co Poznaniowi jest Warta potrzebna? żadnej promenady,perspektyw urbanistycznych tylko obsrane trawniki i rozpadające się rudery i elektrociepłownia obok Ostrowia Tumskiego.Idzcie we Wrocławiu nad brzeg Odry i jest już co podziwiać-wyspy jak Piasek,perspektywa widokowa na Ostrów Tumski,Uniwersytet nad samym Brzegiem i do tego jeszcze piękne mosty.Poznań turystycznie nie ma nic do zaoferowania poza farą ,ratuszem z koziołkami i MTP,jest brzydkim zadupiem ,gdzie wszystko po godzinie 22- giej zamiera.Wrocław ma co zaoferować i turystycznie jest bardziej otwarty na gości.Ogólnie rzecz biorąc jest ładniejszy i nie ma co do tego wątpliwości.Co do rynku pracy i zarobków różnice są niewielkie między Poznaniem a Wrocławiem.Wrocław ma do tej pory gorszy stan ulic i chaos komunikacyjny,może się coś zmieni gdy otworzą AOW i zrobią porządek ze skrzyżowaniami przy Pl.Dominikańskim i Legnickiej z Podwalem.W Poznaniu wszystkie bloki na osiedlach są takiej samej architektury na jedno kopyto,we Wrocławiu tego już nie zobaczymy.Co do zieleni przyznaje remis,co do zarobków,pracy i poziomu życia również przyznaje remis.Poznań wygrywa bezpieczniejszymi ulicami