Idę do pracy. Na Świdnickiej wielki plakat zasłaniający większą część kamienicy. A na plakacie zdrowo obdarzona przez naturę blondynka kusi mężczyzn rozpiętym kostiumem. Obok dwuznaczne hasło "Przelecisz się?".
Otwieram gazetę. Reklama przedstawia trzy namiętnie patrzące w moją stronę kobiety, każda trzyma jakiś sprzęt RTV czy AGD. Pod spodem napis "Już niedługo będzie stać cię na wszystkie".
Idę do domu. Na ulicy billboard i reklama bielizny. Dziewczyna z rozwianymi włosami i standardowo rozchylonymi ustami ubrana tylko w stanik i majtki - w końcu to reklama bielizny. Choć sama już nie wiem, czy ma ona zachęcić mnie do zakupu tej właśnie bielizny (bo jeśli tak, to chyba nie w ten sposób), czy to jest reklama dla mężczyzn? I sama już nie wiem czy to reklama bielizny, czy tej kobiety.
A tym bardziej nie wiem, czy ta kobieta jest jeszcze kobietą, czy już zwyczajnym towarem i produktem reklamowym. Bo jeśli kobietą, to nie wiem czy ja chcę się nazywać kobietą.
Jeszcze kobieta czy już produkt?
Jagoda Uklejews...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 375
- Wpisów na blogu: 8
- Komentarzy: 53
- Miejsc na mapie: 448


Idąc dalej... oglądam galerię wyborów Miss Bikini. Dziewczyneczka rozkraczona na motorze. Może jeszcze pistolecik do buzi? Wystrzałowo.
Może mężczyzna wyglądem nie odbiega daleko od małpy, włosy włosy włosy, ale kobieta zaczyna małpą być- na pokaz.
Szanujcie się panie. błagam