*

Sklepowe uciążliwości

Dodane 2009-03-16 12.52, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Fabryczna Tagi: sklep zakupy ekspedientki uciążliwości sklepowe pomoc odstrasza

Poza ty, że nie znoszę, jak w kolejce ludzie wpychają się na mnie ( o czym pisałam wcześniej), nie lubię też, pewnych zachowań ekspedientek :(
A dokładnie pytania "Czy mogę w czymś pomóc?". Wiem, że to bardzo grzeczne i pewnie właściciele, czy kierownicy im tak kazali, ale na litość boską! nie jak się ledwo co weszło.

Naprawdę nie przesadzam, zdarzyło mi się to kilka, albo nawet kilkanaście razy. Dopiero, co przeszłam próg sklepu, a już nagle, nie wiadomo skąd przede mną wyskakuje przemiła Pani i pyta " Czy w czymś mogę pomóc?, "Co coś pokazać?". A ja nawet dokładnie nie wiem, co w tym sklepie jest, jaki mam wybór i w ogóle. To pytanie wtedy doprowadza mnie do szału. I od razu wychodzę. Nie ważne, że może i bym sobie coś tam kupiła, wtedy to dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia. Tak szybko jak weszłam wychodzę.

Ostatnio miałam taką sytuację, w jednej z aptek z kosmetykami, gdzie jest samoobsługa. Dopiero, co przeszłam próg, a już dwie ekspedientki mnie zaczepiły. Byłam oszołomiona. Tym bardziej, że w tym miejscu byłam po raz pierwszy. No i oczywiście od razu wyszłam, nic nie kupując.

To zachowanie (przynajmniej mnie) odstrasza. Czyli powoduje całkowicie inne odczucia niż powinno.
No ale jak wiadomo nawet kota można zagłaskać na śmierć.

zgłoś nadużycie
Komentarze
gałka gałka
:) Dodane

aż się dziwnie poczułam, czytając ten wpis:) mam wrażenie jakbym siebie samą słyszała:) po wejściu tylko do sklepu obskakują mnie ekspedientki, gdy ja nawet nie zdążyłam się rozejrzeć. Gdy jednak po 5-10 minutach rzeczywiście potrzebuje ich pomocy, by np. znaleźć odpowiedni rozmiar - pusto...

Dodaj swój komentarz: