Cmentarz w Świeto to magiczne miejsce.
Alfabet wrocławski wg BasiM C jak cmentarz
BasiaM - Barbar...
248 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 139
- Wpisów na blogu: 61
- Komentarzy: 701
- Miejsc na mapie: 157
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.Cmentarz w Świeto to magiczne miejsce.
248 Miejsce w rankingu
dla mnie niestety nie. A już napewno nie w dzień 1 XI.
Pełne tramwaje niemiłych dla siebie ludzi , tłok przy kwiatach i świeczkach, furczenie, obijanie sie o siebie. Zero tolerancji.
A do tego stoiska z bibelotami.
Mam wrażenie , ze każdy swoją obecność na cementarzu odczuwa jako obowiązek.
A w tygodniu ( oczywiście nie poprzedzającym 1 listopada) - cisza, spokój , można posiedzieć , porozmyślać...
Może wieczorem to inaczej wygląda, i taką też mam nadzieję....
Ale jak zawsze wszystko zalezy od ludzi...
Ja tez nie chodze na groby swoich bliskich 1 listopada, bo to koszmar. Idę dzień, dwa wcześniej, prawie wieczorem i to bocznym wejsciem...
Ta pustka na ulicy Osobowickiej byla aż nienaturalna, jakby święta nie było...
Basiu. Wykonałaś bardzo ciekawy kolaż i artystyczną impresję na temat czasu, przemijania i śmierci. Cóż, jesteśmy tylko gośćmi tu, na Ziemi. I liczy się każda sekunda...
bylem kolo 16-17 wczoraj na Grabiszynie, kiedy tlumy zrzedly znacznie, spacerkiem pol Grabiszynskiej wczesniej pokonujac.. tramwaje mijaly mnie wyposzczone przez swoja licznosc, korkow nie doswiadczylem ni nie uswiadczylem, tlumek lekki tylko przy punktach wyladunku z taboru na przystanki, a tak - przy zachodzacym, widocznym jeszcze sloncu wtopilem sie w alejki, nie tylko zawaszczone, ale i co najmniej II kategorii.. Moze wszystko dlatego, ze gdzie ze mna, a raczej w myslach, byla Mama, ktora w tym roku odeszla..
Inne to swieto pamieci w tym roku bylo, bardziej takie.. swiadome. Bolesnie.
przyjmij wyrazy współczucia Bartoszu. Mamy odchodzą... ale czuwaja z góry, wiem o tym... moze bardziej niz wczesniej...
W takim razie ja wybrałam zła godzinę.
Współczuję wszystkim, którzy stracili ostatnio bliską osobę... ból po stracie najbliższych chociaz maleje to jednak nie odchodzi...
Ja najbardziej lubię ,,pogadać '' ze swoimi jak nikogo nie ma w pobliżu ...