*

Widmowy kondukt żałobny/ Śmierć Kochanków

Dodane 2009-11-09 20.45, komentarzy 5 - dodaj komentarz Miejsce: Stare Miasto Tagi: widmowy kondukt ... śmierć kochanków legenda wroclaw

Kanonik Katedry - Rudolf, chciał dla swojego Brata - Henryka - jak najlepiej, więc poprowadził go swoją drogą, drogą Duchową. Henryk po długich namowach wkońcu przyjął śluby kapłańskie. Jednak, w tym samym dniu do Katedry przybyła piękna Maria - jego dawna młodzieńcza miłość. Gdy siebie ujżeli na nowo rozpaliło się w nich uczucie i zrozumiał, że nie potrafi żyć bez swojej ukochanej. Więc wyruszył na spotkanie z matką Marii prosząc o rękę lubej. Ta jednak warunkowała szczęście zakochanych unieważniem jego ślubów kapłańskich.
Tej samej nocy Henrykowi przyśnił się kondukt żałobny niosący trumnę główną nawą Katedry przez dwunastu znanych mu kanoników. Gdy trumnę otworzył jego brat Rudolf - Henryk zobaczył samego siebie!
Obudził się. Przerażony pobiegł do Marii , postanowił ją porwać i ukryć w swojej izdebce w wieży Katedry. Zbliżając się do Katedry rozdzwonyły się dzwony i rozświetliły światła. Zobaczyli ten sam kondukt, który przyśnił się Henrykowi. Nogi mu się ugieły i serce pękło ze strachu. Maria ogarnięta żalem, umarła z rozpaczy upadając na ciało ukochanego.
Ponoć żyją świadkowie, którzy słyszeli dzwony, modły i śpiewy mimo , że kościół był pusty. Prawdopodobnie zawsze w dniu Św. Wincentego z Saragossy przechodzi Widmowy kondukt żałobny. Dzieje się tak od śmierci kochanków do...dziś.

zgłoś nadużycie
Komentarze
BasiaM - Barbara Maliszewska BasiaM - Barbara Maliszewska
Pokręcona ta legenda Dodane

:) :) :) ale ciary mi przeszły. Czekam na jeszcze :)

Anges Anges
:) Dodane

hi hi Basiu, ale mam nadzieje, ze zrozumiała :)
A poza tym każda "bajka o duchach" jest straszna jak się ją czyta o 1 w nocy :)
Nie miałaś problemów z zaśnięciem?;)
Pozdrawiam:)

Yena Yena
leganda Dodane

mi nieznana, ale zainteresowała mnie.
pozdrawiam

Anges Anges
Dziekuję Yena;) Dodane

Cieszę sie, że się podoba. W "rękawie" mam więcej takich opowiastek;)
Wszystko w swoim czasie.
Pozdrawiam i dziekuje za miłe słowa dziewczyny
Agnieszka

jokato jokato
:)))) Dodane

Proszę mnie tu nie straszyć...bo teraz czytam a wieczorem będę trawić...a ja się boję duchów i to takich nieznanych mi:))) pozdrawiam.....

Dodaj swój komentarz: