*

Stare wygi - recenzja

Dodane 2010-01-29 15.48, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Wrocław Tagi: stare wygi recenzja kino

Stare wygi to film o dwóch szalonych biznesmenach przed którymi stoją wyzwania nie tylko biznesowe, ale również rodzicielskie. Robin Williams, grający rozwodnika imieniem Dan i John Travolta jako Charlie stworzyli rewelacyjny duet. Świetnie zaprezentowali się jako zabawni właściciele i gwiazdy firmy, której udało się stanąć do walki o międzynarodowy, wielomilionowy kontrakt. Dan jest profesjonalistą, który urzeka opanowaniem i profesjonalizmem. Charlie to kobiecy podrywacz i facet zdobywający zaufanie klientów zabawnymi anegdotami. Pewnego dnia stają przed najtrudniejszym wyzwaniem… Dan dowiaduje się, że jest ojcem bliźniaków. Musi się nimi zaopiekować przez dwa tygodnie, które na zawsze zmienią życie głównych bohaterów.

Gdy usiadłam z kinowym fotelu i zauważyłam, że jest to film wyprodukowany przez Walt Disney spodziewałam się schematycznej, amerykańskiej, rodzinnej komedii. W trakcie oglądania filmu jednak miło się zaskoczyłam. Stare wygi to komedia łącząca cechy rodzinnej komedii i talentu aktorskiego Travolty i Williamsa. Panowie Ci stworzyli rewelacyjne kreacje, rewelacyjny duet i sprawiły, że film naprawdę mi się podobał mimo, że fabuła była przewidywalna i zwyczajna. W filmie można odnaleźć wiele zabawnych scen, które poprawiają humor każdemu widzowi. Nie jest to oczywiście nic wybitnego, wyszukanego, bardziej masowa rozrywka służąca relaksowi, ale czy zawsze trzeba szukać w kinie czegoś ambitnego? Widok już dość dorosłych i znanych z wielu ról aktorów w skautowskich mundurkach jest bezcenny. Przygody, które ich napotykają w trakcie dwutygodniowej opieki nad dziećmi są naprawdę zabawne. Dzieciaki nieźle mieszają w życiu dwojga biznesmenów i również świetnie odgrywają swoje role, często udowadniając, że są mądrzejsze od dorosłych. Najzabawniejsza scena, którą pamiętam z filmu Stare wygi to ta, w której Travolta i Williams padli ofiarą zażycia nieodpowiednich leków. Szeroki uśmiech przyklejony do Charliego poprawia mi humor, gdy tylko zamykam oczy i sobie go przypominam. Nie będę opowiadała wszystkich przygód, które spotkały bohaterów filmu. Stare wygi polecam każdemu, kto ma ochotę pośmiać się z mało ambitnego dowcipu, który pozwala na poprawienie humoru i relaks umysłu.

zgłoś nadużycie
Komentarze
budda 1964 - Dariusz R. budda 1964 - Dariusz R.
No dzieki Tobie to na ten film pójde niebawem Dodane

-budda-

Dodaj swój komentarz:

ignis

ignis

217 Miejsce w rankingu

brak opisu