Będąc na mieście, skorzystałem z okazji i poszedłem do Kościoła Garnizonowego. Cel - wieża widokowa , która ponoć w sezonie wakacyjnym otwarta jest non-stop, niestety mimo tablicy informacyjnej zapraszającej w trzech językach drzwi prowadzące na górę zamknięte są na cztery spusty:)...szkoda. Nie zastanawiając się długo poszedłem do Kościoła św. Marii Magdaleny i tu się udało. Wczłapałem się na górę dostając lekkiej zadyszki, ale widok, który zastałem szybko uspokoił podwyższony puls. Pięknie było.


fajna fota :)) rewelacja!
Hehe, ale jaja! Ja ostatnio za Tobą wybrałem się w dolinę Bobru, teraz ja byłem na wieży w niedzielę i widzę że Ty też. Kto był pierwszy? :)
...Ty byłeś w niedzielę to znaczy, że ja mam srebrny medal bo byłem dzisiaj :). W niedzielę , poniedziałek i wtorek byłem w górach ...czego nie omieszkałem opisać na blogu :)
i niech Ci tak zostanie.
Podoba mi się, jest super fajnie.
Pozdrawiam.
Dorota
Fajna pogoda zdjęciowa, nie grzało w obiektyw i bardzo ładne obłoki wyszły.
dobre zdjęcia,szczególnie 4 i 8. Podziwiam Twój brak lęku wysokości;]