W piątek poszłam do biblioteki obejrzeć zdjęcia (m.in. moje) wynik zajęć z obróbki zdjęc.
Koleżanki w furi bo profesjonalny inaczej dzial promocji w dyrekcji schrzanił pracę.
I musialysmy poprawiać. Zlikwidować tę komórkę dyrekcyjną.
Zostalam na zajęcia dla osób "Babiego lata" CAL przy pl. św. Macieja.
Bylo o rozwijaniu wyobraźni za pomocą literatury. Fajne.
W sobotę opowieśc o kupowaniu pierścionka na kryształową rocznicę ślubu czyli pietnasta.Mąż zmierzyl obrączkę żony suwmiarką i z tąż poszedł do jubilera. Ekspedientki padly z wrażenia. On był tym zdziwiony. Słusznie.
od piątku do niedzieli
- Nikt jeszcze nie skomentował

