Nie wszystkie zwierzęta mają ochotę wyjść do ludzi, stawy są w remoncie a wybieg dla kucyków i osłów jeszcze nie otwarty, ale mimo to słoneczny dzień spędzony w zoo jest dla mnie - miłośniczki zwierzaków przeróżnych - zawsze udany. Co tu dużo opowiadać - zapraszam do obejrzenia próbki zdjęć zrobionych podczas 6-godzinnej wyprawy.


Przepiękne, szczególnie ptaki - 5 ,20 i 21:) pozdrawiam
Widać musisz mieć długa lufę. Dla mnie najlepsze: puchacz, mangusta i ara oraz ten zielony ptaszek. Chyba czas odwiedzić zoo.
i poszłam poćwiczyć do zoo. Długa lufa waży o wiele więcej niż moje dotychczasowe obiektywy, dlatego po 6 godzinach trzymania aparatu na wyciągniętych rękach mam zakwasy. Ale nie żałuję:) Trudna sprawa jest też ze zdobyciem ciekawego kadru, bo zwierzaki są strasznie ruchliwe (no może poza hipopotamem), dlatego to dobre miejsce do ćwiczenia kadrowania. A do zoo iść też tak po prostu naprawdę warto.