Było ich wielu. Prawie setka uzbrojonych w obiektywy i aparaty reporterów. Powolnym krokiem przypominającym dawnych mnichów, weszli do starego klasztoru boromeuszek. Tak rozpoczął się ten dzień. Święto zdjęć i klisz. Oto kolejny Photo Day...
Czternasta odsłona Photo Day odbyła się w niewielkim Strzelinie - miejscowości oddalonej o czterdzieści kilometrów od Wrocławia. Jest to bardzo malownicza i bogata historycznie miejscowość - niestety do dzisiejszych czasów zachowały się jedyne część wieży ratuszowej, kilka starych zabudowań sakralnych (między innymi kościół św.Gotarda), stary browar, oraz fragmenty obwarowań miejskich. Kiedyś mieściły się tutaj liczne zamki i pałace. Rezydencje znanych książąt i przede wszystkim, duchowieństwa. Wielka szkoda, że nie dotrwały do dzisiejszych czasów.
Tego dnia wraz z przyjaciółmi odwiedziliśmy klasztor boromeuszek mieszczący się przy kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. Było to miejsce, w którym zatrzymał się czas. Przemierzając szerokie korytarze i wchodząc do zakurzonych pokoi, miało się wrażenie obecności duchów tego miejsca. Wszystko wyglądało jakby zakonserwowane w czasie. Kurz unoszący się całymi tumanami i pachnące starością drewno. Szafy pamiętające dotyk swoich właścicieli i podziemia, wypełnione przedmiotami tamtych dni...
Nie ograniczyliśmy się jednak tylko do klasztoru. Spacerując po Strzelinie pozwoliłem sobie poprowadził moich przyjaciół do jeszcze jednego, wartego zapamiętania miejsca.


piszesz?
Ostatnie zdjęcie w galerii. Zabrałem swoich przyjaciół na Strzeliński kamieniołom.
Ale to nie jest chyba blisko klasztoru?
Kamieniołomy spółki Granit znajdują się (w przybliżeniu) jakieś półtora kilometra do klaszoru (rzut beretem od stacji pkp). Obiekt jest obecnie własnością zagranicznej firmy, która eksploatuje dawniej wydobyty kruszec. Weszliśmy na dziko od mniej strzeżonej strefy, dlatego spędziliśmy tam dosłownie kilkanaście minut - było warto :)