Dawno nie uczestniczyłam w Fotodejach :) z powodu znanego - zbyt wielu nas po piętach sobie depczących. Tak i tym razem było, choć już wyjazdowo. Na szczęscie po chwli każdy znalazł swoje miejsce w tym wielkim budynku, więc najgorzej z wchodzeniem sobie w kadr nie było. Oto mój plon - proszę nie pisac nic o fotoszopie, bo jak wiecie - fotoszopuję do utraty tchu i tego nie ukrywam, ani nie uważam za ujmę. Myslę, że trzeba patrzeć na to co jest na zdjęciu, zrozumieć je, a nie rozmyslać o tym, jakim sposobem jest to osiagnięte. Dla mnie najwazniejszy jest przekaz :) Wiem - nie kazdemy pasuje - trudno :) Zobaczcie co zobaczyłam nie tylko oczami, ale i wyobraźnią. Zapraszam.
P/s - duchy spotkałam - i to dwa razy.
Więcej fotografii piktorialnej na
www.barbaramaliszewska.eu
- zapraszam
Szukając ducha klasztornego
BasiaM - Barbar...
258 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 139
- Wpisów na blogu: 61
- Komentarzy: 701
- Miejsc na mapie: 157


super. Lubię Twoje fotografie.
na strychu? :)
zdjęcia Basiu, jak zwykle:)
bardzo lubię jej zdjęcia no, może nie ortodoksyjnie bo czasami grymaszę
basia M. 5p