*

Być kobietą...

Dodane 2011-06-02 16.03, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Wrocław Tagi: wrocław grota solna centrum relaksu leszczyńskiego 4

Po 8 godzinach spędzonych w pracy, z wymagającym szefem nad głową, z utyskującymi klientami przy biurku, dziesiątkami telefonów… Po przeprawie z jazdą tramwajem w upale wśród przepoconych koszul… Po odebraniu dziecka z przedszkola i zrobieniu zakupów… W jednej ręce torby, drugą chce mi urwać latorośl…. Litości… A na 19:00 premiera w operze… będą wszyscy znajomi… Jak zdążę… jakim cudem… Zaprowadzić dziecko do domu, kąpiel…. Co ja zrobię z włosami??? Paznokcie… makijaż… Nie… nie dam rady, padam ze zmęczenia… mam wszystkiego dosyć… dzisiaj miałam tak ciężki dzień… chyba odpuszczę…. Ale… czy chcę? Czy muszę? Czy muszę się wyrzekać tej odrobiny przyjemności w codziennym kieracie? Nic dla siebie? Przysłowiowa zabiegana „Matka Polka”? NIE! Nie musi tak być! Przyspieszamy kroku – jeszcze wszystko da się zrobić… jest takie miejsce… Leszczyńskiego 4 „Centrum Relaksu GROTA SOLNA”. Samo serce Wrocławia, krok do opery. Nabieram otuchy…
Wchodzimy do pięknego, starego holu i podświetlanymi schodami schodzimy w podziemia… już pierwsze wrażenie bardzo pozytywne… cicha muzyka, miłe światło… nowocześnie, ale przytulnie. Wita mnie z niewymuszoną uprzejmością Pani recepcjonistka. W kilku słowach mówię jej w czym rzecz… czy da się cos zrobić, czy mogę się „zapisać” do fryzjera i manicurzystki i ew. cos jeszcze? Pobiegnę tylko do domu zaprowadzić dziecko, wezmę szybki prysznic i wrócę? … Jak? Czy się przesłyszałam? Nie trzeba?! Pani bierze córkę za rękę i idzie z nią na zabawę z nauką języka angielskiego! A ja… mam dwie godziny DLA SIEBIE! Z ogromnego pakietu usług Centrum Relaksu wybieram to co najbardziej mi potrzebne w tej chwili i przy ograniczonym czasie: szybki prysznic, masaż relaksacyjny, relaks mentalny z elementami yogi w grocie solnej… Leżę na wygodnym leżaku na plaży z solnych kamyczków… Jestem wyciszona… nie martwię się o dziecko… pozwalam sobie na odrobinę luksusu… chłonę atmosferę groty solnej, kontempluję grę świateł wśród stalaktytów, chłonę szmer płynącej wody i muzykę… Jest mi dobrze… Po wyjściu z groty solnej pod skrzydła biorą mnie wizażystki… włosy, paznokcie, makijaż… Nie posiadam się z radości… Czuję się świetnie, jestem zrelaksowana, zadbana i piękna … Z zabawy wraca zadowolona Mela. Mamusiu wrócimy tu? Wrócimy? Wrócimy, na pewno wrócimy! … W domu zakładam kreację i idę do Opery. I czuję się NAJPIEKNIEJSZA.

… czy to mrzonki zapracowanej wrocławianki? Nie!…
zobacz: http://www.grotawroclaw.pl/ - tu dowiesz się wszystkiego, ja tylko od siebie dodam, że po pobycie w grocie solnej i masażach relaksacyjnych czułam się jak nowonarodzona. Zdjęcia nie oddają oczywiście klimatu jaki tam panuje. Serdecznie polecam wszystkim zabieganym kobietom 

zgłoś nadużycie
Autor zablokował możliwość komentowania tego wpisu