*

Nowe Horyzonty 2011: Łukasz Gawroński i Rafał Placek

33 fotografie reżyserów, krytyków i innych gości festiwalu - dokładnie tyle zdjęć dla festiwalu Nowe Horyzonty wykonali wspólnie Maciej Kulczyński, Łukasz Gawroński i Rafał Placek. Udało nam się porozmawiać z dwójką spośród trzech fotografów.

Łukasz Gawroński

Jak zaczęła się wasza współpraca z festiwalem Nowe Horyzonty?

Razem z Maćkiem i Rafałem pracujemy od pierwszej edycji, jaka miała miejsce we Wrocławiu w 2006. Najpierw to była taka typowo fotoreporterska praca. Uwiecznialiśmy wszystko, co ważne dla festiwalu przy okazji oglądając po kilka filmów dziennie. Od trzech lat pracujemy przede wszystkim nad portretami reżyserów będących gośćmi festiwalu.

Od początku tworzenia tej kolekcji postawiliśmy na zdjęcia czarno-białe i do tego kwadratowe. Chcieliśmy uzyskać bardziej spójny „klasyczny” klimat portretów.

Jak się pracuje z reżyserami? Mają wymagania? Pozwalają sobie na coś więcej?

To naprawdę różni ludzie, w różnym wieku i z różnych kultur. To wszystko ma wpływ na wzajemną komunikację. Największe wrażenie zrobiła na mnie praca z Mariuszem Trelińskim, reżyserem filmowym, ale również twórcą wspaniałych spektakli operowych. Mimo późnej pory i zmęczenia całodziennym oglądaniem filmów bardzo zaangażował się w sesję zdjęciową. Pracowaliśmy ponad godzinę nad kilkoma pomysłami i skończyliśmy dopiero wtedy, gdy rezultat okazał się satysfakcjonujący dla nas obojga. Jego portret zresztą otwiera galerię wszystkich zrealizowanych w tym roku sesji na blogu: www.nh-portrety.blogspot.com

Czy w fotografii inspiruje się pan filmami?

Inspirację czerpie ze wszystkiego co mnie otacza zapewne więc i z filmów. Na przykład, kiedy fotografowałem Kim Ki-Duka, chciałem uchwycić elementy kultury dalekowschodniej, ale nie tylko. Poszukiwałem detalu, tak jak Kim Ki-Duk analizował detale w swoich filmach. I to się chyba udało. Zrobiłem zdjęcie od tyłu postaci, na którym widać jego włosy upięte jakby był to kok samurajski. Z medytacyjnej pozy, którą przybrał do tego ujęcia emanuje siła, spokój i skupienie. Takie są jego filmy.

To znaczy, że pan, jako kinoman, doświadcza w tego typu emocji związanych z tym, że spotyka pan osoby, które podziwia, tak?

Tak, to są ogromne emocje. Chociaż z reżyserami zwykle jest tak, że pozostają oni niejako w ukryciu, są słabo rozpoznawalni. Tzn. częściej np. kojarzymy aktorów grających w ich filmach. Oczywiście, jest Internet, są zdjęcia, ale to nigdy nie to samo, co spotkanie na żywo.

Dziękuję za rozmowę.


Rafał Placek

Zdarza się, że reżyserzy bądź też inni goście na festiwalu obawiają się tych sesji? Odniósł pan takie wrażenie?

Nie, nie mamy takich sytuacji. Ten projekt jest prowadzony już trzy lata. Zdjęcia pojawiały się codziennie w Heliosie i wystawa spotkała się raczej z przychylnością nowohoryzontowej publiczności. Dotąd żadna z gwiazd festiwalu nam nie odmówiła.

Jak długo trwa taka sesja?

Może trwać 6 minut, jak to było w przypadku Petera Greenawaya bądź też półtorej godziny. Wszystko zależy od cierpliwości osoby, która nam pozuje. Oczywiście, nie zawsze tylko od tego. Czasem chodzi o to, że poszukujemy, eksperymentujemy. Chcemy uzyskać określony efekt, wyraz twarzy, grymas, a do tego potrzeba czasu.

Trudno jest namówić reżysera do czegoś kontrowersyjnego?

Każda taka sesja ma na celu przekraczać jakieś bariery kulturowe. Oprócz tego, od osoby, z którą pracujemy zależy, czy ona poza tym przekracza jakieś swoje tabu. Maciek mawia, że to fotografowanie „na uczucia”. W końcu przed nami siedzi albo stoi żywy człowiek. My musimy być cierpliwi. Ja z tym raczej nie mam problemów, bo kocham swoją pracę. Zresztą, wydaje mi się, że ten, kto cierpliwy nie jest, nie nadaje się po prostu do tego zawodu.

Czym jest taka sesja dla fotografa?

Sesja to spotkanie – spotkanie z twórcami, których podziwiamy. To była dla nas niezwykła przyjemność, że mogliśmy realizować ten projekt.

Dziękuję za rozmowę.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

Kinga Czernicho...

Kinga Czernichowska

X Miejsce w rankingu

Studiuję socjologię na Uniwersytecie Wrocławskim, a moje dwie wielkie pasje to dziennikarstwo i gra na pianinie :)

2716400