W niedzielę spacerkiem przechadzałam się na stadionie olimpijskim we Wrocławiu na wystawie psów, piesków i psinek - bo taka była rozpiętośc w wielkości czworonogów. Jesli chodzi o "rasy", to ja rozróżniałam: dziwne, słodkie, śliniące się, tzw. mopy (zarośnięte calkowicie), wielkie oraz tak brzydkie, że aż ładne. Oceńcie sami "rasy" na zdjęciach.


Jak dla mnie te rasy są odpowiednie. A ten ostatni psiak przypomina mi kogoś z Gwiezdnych Wojen...
Są jeszcze takie, które podsłuchiwały pod drzwiami (spłaszczone mordki) i spódniczki (takie małe co mają długie futerko pod brzuszkiem) na wystawie miałam być, ale grypa rozłożyła, szkoda bo pogoda dopisała. Fajne ujęcia, przesłodkie 16
mistrz kadru