Wiele jest takich rzeczy i miejsc, które dorosłym i dzieciom mienią się w całkiem różnych barwach. Odwiedzając wrocławskie ZOO po ponad dwudziestoletniej przerwie, odczułam to na własnej skórze. Na szczęście widoków, które cisnęły łzy do moich oczu, było niewiele, a świadomość, że niektóre zwierzęta i tak miały gorzej, zanim przybyły do Wrocławia, podnosiła na duchu.
Hakuna Matata, październik we wrocławskim ZOO
- Nikt jeszcze nie skomentował

