*

Przeżyłam własną śmierć, czyli 4:13 do Katowic [recenzja]

Dodane 2011-10-25 19.42, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Fabryczna Tagi: 4:13 do katowic robert więckiewi... kino extreme 5d

Krew w postaci wody tryskająca prawie wprost z ekranu, widok noża skierowanego prosto w Twoje serce - za nami premiera filmu "4:13 do Katowic".

Film o 4:13? W Katowicach? Nie, "4:13 do Katowic" to tytuł filmu - filmu nieznanego powszechnie o tyle, że nie jest to produkcja pełnometrażowa i co więcej, wyświetlana jest przede wszystkim w kinach 5D. A filmy 5D nie cieszą się jeszcze taką popularnością co pełnometrażowe fabuły w trójwymiarze.

Mnie do obejrzenia "4:13 do Katowic" Andrzeja Stopy zachęciło sporo. Po pierwsze, nie jest to animacja, jakich wiele w kiach 5D Extreme. Po drugie, rola główna przypadła Robertowi Więckiewiczowi, który teraz najwyraźniej przeżywa na ekranie swoją drugą młodość.

Trudno ocenić mi efekty specjalne, ponieważ w kinie 5D byłam po raz pierwszy. Jednak po trailerze spodziewałam się czegoś więcej. Miałam np. nadzieję, że adrenalina wzrośnie do maksimum, gdy na ekranie będę oglądać pociąg z perspektywy torów (zobacz zwiastun). Dużo większe wrażenie zrobiły na mnie np. elektrowstrząsy, jakie fundował ojciec Zuzi, Artur (w tej roli właśnie Więckiewicz), swojej ofierze, nóż wbijany prosto w jej serce (widz ma wrażenie, jakby to właśnie w niego skierowane było uderzenie i za chwilę umrze) albo wyścig z pociągiem.



A Robert Więckiewicz? Chociaż jak dla mnie nie był wystarczająco przekonywujący w początkowych scenach, kiedy reanimują jego filmową córkę, to i tak muszę przyznać, że jest dojrzałym i doświadczonym aktorem. Cierpienie mieszało się u niego z nienawiścią do mężczyzny, który skrzywdził Zuzię i to oddał w filmie bez zarzutu.

Dodatkowo świetnie ukazany przez reżysera został klimat obu miast - Wrocławia i Katowic. "4:13 do Katowic" to coś innego w kinach 5D i bez wątpienia nowość w polskiej kinematografii.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

Kinga Czernicho...

Kinga Czernichowska

X Miejsce w rankingu

Studiuję socjologię na Uniwersytecie Wrocławskim, a moje dwie wielkie pasje to dziennikarstwo i gra na pianinie :)

2716400