Seria Jutro to fenomen - czytamy na okładce. Trudno się nie zgodzić. Jeśli sięgniecie po pierwszą część, to będziecie pochłaniali i kolejne. Mimo to w odróżnieniu od dwóch poprzednich trzecia część już nie zapiera tak tchu w piersiach.
Czyta się przyjemnie, bez przerw, ale Jutro 3 nie robi już takiego wrażenia. Długie opisy dotyczące poszczególnych zdarzeń (próba dotarcia bohaterki do brzegu, pobyt w celi) oraz to, że bohaterka zaczęła nam trochę zdradzać, co się stanie za chwilę, mogą początkowo zniechęcać czytelnika. Przykładowo, Ellie pisze: "Tam mieliśmy się spotkać" i już wiemy, że pewnie coś stanie na przeszkodzie. Prawie jak w filmie, w którym jedna scena umożliwia przewidzenia kolejnych.
Mimo tych słów krytyki nie mogłabym napisać, że książkę czyta się źle. Przygody Ellie i jej przyjaciół od pierwszej części stają się bliskie, chociaż sytuacja, w jakiej znaleźli się bohaterowie, jest dosyć odległy. Żyjemy w kraju, w którym panuje pokój i nie musimy się przed nikim ukrywać. Jednak głębokie przemyślenia Ellie okazują się tak trafne i bezpośrednie, że trudno się nie zgodzić z główną bohaterką. Ellie pisze na przykład: "Kiedy się boisz, przynajmniej wiesz, że żyjesz". To z pozoru takie banalne, a ile razy w życiu zapewne, czując strach, powiedzielibyśmy dokładnie to samo.
Dlatego z chęcią sięgnę po kolejną część, która już niebawem także do wygrania w portalu MM Wrocław.
Obawiam się tylko, że przewidziałam już zakończenie jednego z wątków. Zakładam, że miłosne rozterki bohaterki zakończą się tak, że jej wybrankiem będzie jednak Homer, a nie Lee. Czy mam rację, to się jeszcze okaże...
Autor: John Marsden
Autor recenzji: Kinga Czernichowska
Wydawnictwo: Znak
Cena rynkowa: 31,90
Konkurs!!!
Do rozdania mamy jeden egzemplarz książki Jutro 3 Johna Marsdena. Napiszcie w komentarzu pod tym tekstem, co zrobilibyście, gdyby dane Wam było, że możecie jutro spełnić jedno ze swoich marzeń - co to byłoby za marzenie?. Bierzemy pod uwagę jedynie komentarze zarejestrowanych użytkowników. Jeśli nie jesteś jeszcze zarejestrowany, załóż konto w MM-ce!
Pamiętajcie o zasadach odbioru nagród. Książki można odbierać w siedzibie naszej redakcji przez miesiąc od momentu rozwiązania konkursu, chyba że z przyczyn niezależnych od zwycięzcy będzie to niemożliwe i po poinformowaniu redakcji MM Wrocław o tym termin ten zostanie przedłużony.
Na Wasze wypowiedzi czekamy do 9 lutego do 23.59. Następnego dnia rozwiążemy konkurs.
Jutro 3 [konkurs]
Kultura i konku...
286 Miejsce w rankingu
- Wpisów na blogu: 99
- Komentarzy: 8
- Miejsc na mapie: 0


Gdybym dowiedziała się, że jutro spełni się jedno z moich marzeń, już dziś zaczęłabym werbować ludzi chętnych do pomocy przy prowadzeniu nowo powstałego schroniska dla bezdomnych zwierząt, w którym byłoby sporo miejsca, ciepła, leków i jedzenia...
Mam bowiem marzenie, by wybudować schronisko, w którym azyl znajdzie każde cierpiące, bezpańskie, niechciane, niekochane zwierzę. Tylko jakoś w Lotto wygrać nie umiem...
Ja bym kazał swojej ukochanej zacząć się pakować, gdyż moim marzeniem jest zabrać ją we wspaniałą podróż dookoła świata.
Jutro wylot??? Nie ma sprawy! Bikini, dwie sukienki, okulary słoneczne, różowe kółko dla Córci i kilka saszetek Smecty. jesteśmy gotowe, chyba od zawsze... Podróż na Bora Bora, czy też inną rajską wyspę to marzenie, które jakoś tak ciężko spełnić. Dlatego, patrząc na termometr wiszący za szybą, oczami wyobraźni widzę siebie leżącą w hamaku przewieszonym między dwoma palmami, w ręku trzymam wydrążonego kokosa, z którego popijam smacznego drinka, a u moich stóp na śnieżnobiałym piasku rezolutna sześciolatka suszy się po kąpieli w lazurowej, cieplutkiej wodzie... Ech :)
Skoro ot tak mogę spełnić jedno swoje marzenie, musi być ono przemyślane...
Często chcielibyśmy cofnąć czas, więc chciałabym mieć taką możliwość, a najlepiej posiadać wehikuł czasu. Tak to jest świetny pomysł! Przenosiłabym się w czasie poznając historię namacalnie, a następnie spisywałabym to na papier, tworząc bestsellery, które każdy czytałby, z wypiekami na twarzy, co pozwoliłoby mi osiągnąć sławę co jest kolejnym moim marzeniem, doprowadziłoby to do dostatku pieniędzy i życia, w którym mogę sobie pozwolić na wszystko czego tylko zapragnę :)
to spłacenie długów
no, potwierdza sie, prosty schemat konkursu a widac, ze czlowiek jak patrzy to patrzy przez egoizm, proznosc, wygodnictwo. sposrod miliona argumentow wybiera swoja maniere, bo to JEGO marzenie, wiec ON musi byc kojarzony wlasnie z tym jednym marzeniem. jakies wycieczki, miedzy DWIEMA (nie dwoma) palmami, bo nawet kilogram smecty dozylnie nie przeszkodzilby w tym, zeby w koncu miec cos od zycia (a zapytaj zycie czego ono od ciebie chce, moze ruszysz ten swoj ciezki intelekt, jak marzenie ciezko spelnic), podroze dookola swiata (zacznij oszczedzac, wez kredyt, sprzedaj kilka rzeczy, powiedz, ze wracasz za rok, moze nie do zrobienia?), jakies smieszne przenoszenie sie w czasie ze wzgledu na swoj interes, aby ZYC W DOSTATKU (na podstawie namacalnego kojarzenia historii? naiwne, dzieciaku, wypieki mozesz miec w piekarniku), splata dlugow (proste, idz do pracy), schronisko dla zwierzat (nie trzeba tu wygrac w totka zeby takie schronisko otworzyc, wystarczy myslec, zainteresowac sie tym, nie marzyc i slepo wierzyc w kolorowe pileczki z numerami, zapis kilku cyfr decyduje za ciebie o marzeniu? ciekawe). sa to rzeczy nabyte, poparte czynem wlasnych checi, a czlowiek to taki mechanizm, ze lubi gdybac, woli chcec idac w miejscu niz chciec biegnac. dlatego nie mam zamiaru rejestrowac sie i stac pod tchnieniem wbijania zebow w banknot.
Chciał bym aby na świecie nie było chorób i związanego z nimi bólu, czasem cierpienia. Jakże inny był by świat bez raka, parkinsona, alzheimera, aids czy nawet głupiego bólu głowy? Ilu ludzi chodziłoby szczęśliwszych? Ilu życiowych tragedii można by było uniknąć? Z pewnością wielu. Świat był by wtedy zupełnie inny dla nasz wszystkich, nawet tych zdrowych. Komu nie zdarzyło się martwić się o chorego członka rodziny, przyjaciela czy znajomego? Kto z nas nie uronił choć jednej łzy z tego powodu? Każdy z nas ma prawo do marzeń i ich realizacji. Niektórym niestety pozostają tylko marzenia. Marzenia, których nigdy nie spełnią...
Moim marzeniem było by pozbycie się wszelkich nieuleczalnych chorób tego świata. Na nie niestety nie mamy wpływu, a także ludzi których wybierają. Najgorsza jest ta bezsilność i brak możliwości kierowania. Wszystko inne to rzecz nabyta, do której można dojść prostą drogą lub kręta, ale można.
Podkreślam, że nieuleczalne choroby, gdyż to jest możliwe, a reszta to utopia. Ból, cierpienie, nadzieja to wszystko pojawia się, gdy jest szansa. To wszystko zmusza nas do walki. Gdy tego nie ma ustaje wszystko, a wraz z nim życie...
"schronisko dla zwierzat (nie trzeba tu wygrac w totka zeby takie schronisko otworzyc, wystarczy myslec, zainteresowac sie tym, nie marzyc i slepo wierzyc w kolorowe pileczki z numerami, zapis kilku cyfr decyduje za ciebie o marzeniu? ciekawe)"
Faktycznie, od myślenia i interesowania się tematem same stawiają się fundamenty, same kupują się i dowożą na miejsce materiały budowlane. Samoistnie również załatwiają się wszelakie formalności. Aaa, no i zwierzęta w cudowny sposób same odnajdują drogę do azylu. Zwłaszcza te po wypadkach, które ledwo mogą się ruszyć.
No, większej bzdury nie czytałam jeszcze nigdy. Gdzie ty żyjesz? Albo co ty bierzesz? Może dilera zmień? Ten świat jest już tak skonstruowany, że znakomita większość przedsięwzięć wymaga przede wszystkim solidnego wkładu finansowego. Nic nie powstaje samoistnie, cuda się nie zdarzają.
"dlatego nie mam zamiaru rejestrowac sie i stac pod tchnieniem wbijania zebow w banknot."
To po jakiego diabła w ogóle piszesz? Kogo obchodzi twoje - atakujące innych bezpodstawnie - zdanie, jak myślisz?
Malkontentów ci u nas dostatek ;) Nazywają siebie indywidualistami a w rzeczywistości to frustraci niezadowoleni ze wszystkiego i wszystkich. Kij im w oko ;)
"Faktycznie, od myślenia i interesowania się tematem same stawiają się fundamenty, same kupują się i dowożą na miejsce materiały budowlane. Samoistnie również załatwiają się wszelakie formalności. Aaa, no i zwierzęta w cudowny sposób same odnajdują drogę do azylu. Zwłaszcza te po wypadkach, które ledwo mogą się ruszyć.
No, większej bzdury nie czytałam jeszcze nigdy. Gdzie ty żyjesz? Albo co ty bierzesz? Może dilera zmień? Ten świat jest już tak skonstruowany, że znakomita większość przedsięwzięć wymaga przede wszystkim solidnego wkładu finansowego. Nic nie powstaje samoistnie, cuda się nie zdarzają."
to gdybys myslala i interesowala sie tematem to wiedzialabys, ze mozna ubiegac sie o dofinansowanie od miasta. tak, formalnosci nie zalatwia sie samoistnie, zwierzeta nie znajda drogi do azylu, bo twoja w tym glowa zeby przemyslec taka kwestie sporna aby znalezc wolontariuszy, zglosic sprawe do kilku insytyucji, ale jak widze ciagle nie moze to dojsc do ciebie, ze ty musisz sie zajac ta formalnoscia, wiec w czym problem? dalej bedziesz grala osobe wielce urazona, poniewaz dostalas kilka slow prawdy? siedz dalej, wymyslac sobie co bys chciala a co nie, samo na pewno sie zrobi. chodzi mi o to, ze potraficie tylko gadac, a nie potraficie przejsc przez gigantyczna gore obowiazkow z tym zwiazanych, a podobno to twoje wielkie marzenie? od czegos trzeba zaczac, od przejscia przez problem, rozumiesz?
... przecież to tylko konkurs a nie master plan ratowania świata, wrzućcie na luz, nie każdy z nas jest filantropem a marzyć wolno każdemu. Jeśli ktoś marzy o kolorowych kredkach ma do tego prawo i nie należy się z tym spierać lub narzucać mu co powinien a czego nie. Dajcie już spokój proszę, zanim komuś zrobi się na prawdę przykro.
Kocie z obrazka, naprawdę... teraz już wiem, że pierwszą rzeczą, jaką zrobię po powrocie ze swojej wymarzonej wyprawy będzie zakup słownika :P
Zamiast oceniać innych zajrzyj wgłąb swojej sfrustrowanej duszy, bo coś tam chyba nie za ciekawie... MOJE marzenie jest po to, bym miała szansę i okazję wyartykułować SWÓJ prywatny egoizm i nic Ci do tego.
Sam sobie weź kredyt, najlepiej na nowe krzesło i klawiaturę, byś mógł wygodnie się rozsiadać przed kompem i wylewać swój jad. Chyba na nic więcej Cię nie stać, prawda?!
... Esoteric Soul! Gratulujemy. Prosimy o podesłanie nazwiska.
Dziękuję :)
E-mail zwrotny został wysłany.
"to gdybys myslala i interesowala sie tematem to wiedzialabys, ze mozna ubiegac sie o dofinansowanie od miasta."
Dofinansowanie od miasta? Proszę, przestań już zgrywać znawcę tematu, bo to żałosne. TO TY zainteresuj się sprawą i nie wypisuj już więcej bzdur.
Większość miast/gmin ledwie stać na utrzymanie obecnie funkcjonujących placówek tego typu! Będą dofinansowywać kolejne? Myśl...
"tak, formalnosci nie zalatwia sie samoistnie, zwierzeta nie znajda drogi do azylu, bo twoja w tym glowa zeby przemyslec taka kwestie sporna aby znalezc wolontariuszy, zglosic sprawe do kilku insytyucji, ale jak widze ciagle nie moze to dojsc do ciebie, ze ty musisz sie zajac ta formalnoscia"
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Matura była? ;)
"dalej bedziesz grala osobe wielce urazona, poniewaz dostalas kilka slow prawdy?"
Urażoną? A ktoś mnie tutaj uraził? Chyba nie myślisz, że ty lub twój bełkot posiadacie takową moc? ;)
"siedz dalej, wymyslac sobie co bys chciala a co nie, samo na pewno sie zrobi. chodzi mi o to, ze potraficie tylko gadac, a nie potraficie przejsc przez gigantyczna gore obowiazkow z tym zwiazanych, a podobno to twoje wielkie marzenie? od czegos trzeba zaczac, od przejscia przez problem, rozumiesz?"
Na rzecz zwierząt działam już wystarczająco długo i na wystarczająco wielu płaszczyznach, aby mieć pojęcie o sytuacji bezpańskich psów czy kotów zarówno w tym kraju, jak i w innych. Czego absolutnie o tobie nie można powiedzieć, skoro piszesz tutaj te wszystkie mądrości, które nie są niczym poparte (wiedzy tobie brak, oj brak). Ty to dopiero masz marzenia, fantasto ;)
Tak sobie myślę, że chyba trzeba będzie zacząć moderować forum...
galku, forum jest moderowane, ale zgodnie z regulaminem usuwamy tylko komentarze zawierające treści niecenzuralne. Internet ma to do siebie, że zdarzają się właśnie dyskusje o takim tonie, a w naszym serwisie ma to miejsce nie tylko pod tym wpisem, niestety. Szkoda, bo konkurs jest adresowany do tych, którzy chcą wziąć udział w zabawie - bo to ma być przede wszystkim dobra zabawa!
Właśnie:)