Osobistego Zdarzeń - wernisaż wystawy fotografii
data: 2009-11-24 | godzina: 18:00
bilety: Wstęp wolny
Zapraszamy na wernisaż fotografii pod tytułem "Osobistego Zdarzeń". Oto co autorzy mówią sami o sobie:
Najpierw jeden z nich poławiał Pangi w delcie Mekongu, drugi w tym czasie fedrował węgiel w Ruhrze. Następnie pierwszy trudnił się wydobyciem uranu w Gabońskich kopalniach, natomiast drugi wyrabiał sznurek w Kazaniu. W końcu za sprawą przypadku, albo może Zamysłu z Góry, spotkali się w XVIII LO we Wrocławiu, gdzie zabijali czas robiąc to, co zazwyczaj robi się w tym wieku. Po beztroskich czasach ogólniaka jeden z nich poszedł studiować humanistycznie, a drugi ściśle.
Zupełnie niespodziewanie równocześnie - choć niezależnie od siebie - zainteresowali się fotografią. Początkowo podążali podobnymi drogami: zachody słońca, kwiatki, zardzewiałe mosty, od czasu do czasu folklor miejski - najczęściej bez powodu, bez pomysłu, bez sensu.W końcu jednak każdy z nich zaczął iść za tym, co mu w duszy grało. Jeden fotografował humanistycznie, a drugi ściśle, jeden cyfrowo, a drugi klasycznie, jeden sprzętem skandynawskim, a drugi radzieckim, jeden telefonem komórkowym, drugi panoramicznym analogiem.
Po wielu latach okazało się że nie mają innego wyjścia i muszą zorganizować wystawę pod wspólnym tytułem "Osobistego Zdarzeń", złożoną z dwóch osobnych projektów -humanistycznego i ścisłego.
Nic Osobistego:
Z pewnością wielokrotnie stając przed jakąś wystawą myślałeś: też tak potrafię, to żadna sztuka. Nie dzieliłeś się z bliźnimi swoimi przemyśleniami, by nie zostać uznanym za ignoranta. Dziś możesz to powiedzieć głośno, bez żadnych konsekwencji. Tak, ja też wiem, że potrafisz. Po prostu zrób to.
Frans: urodził się, żył, fotografuje aparatem Nokia E51.
Link do strony: katanga2.blox.pl/html
Horyzont Zdarzeń:
Czasami zaskakuje mnie, jak bardzo postrzeganie świata zależy od naszej percepcji czasu. Mamy takie oczy jakie mamy, ale wystarczyłaby drobna modyfikacja sposobu rejestracji obrazu i świat odbieralibyśmy zupełnie inaczej. Prawdopodobnie wtedy byłoby to równie normalne jak obecnie.
W ramach małego eksperymentu myślowego wyobraźcie sobie, że w danym momencie jesteście w stanie zarejestrować tylko wąski pionowy wycinek przestrzeni, tak jakbyście mieli na głowie hełm z długą, wąską, pionową szczeliną. Aby się dowiedzieć co jest dookoła, musielibyście kręcić głową w poziomie. Jak w takiej sytuacji zarejestrowalibyście świat i ruch dookoła? Czy przypominałoby to świat widziany bez hełmu?
Normalne zdjęcie jest w dobrym przybliżeniu dwuwymiarowym rzutem trójwymiarowego przekroju czterowymiarowej czasoprzestrzeni. Prezentowane zdjęcia są deformacją zarówno owego przekroju jak i samego rzutu. To po prostu jazda po pofalowanych powierzchniach przecinających czasoprzestrzeń.
DziKoń: urodził się, szuka dziury w całym, w fotografiach wykorzystuje specyficzny sposób widzenia, panoramicznego, analogowego, radzieckiego aparatu Horizon 202.
Link do strony: dzikon.blogspot.com
Patronami medialnymi wystawy są portale: plfoto.com, , onePhoto.net , dobreinfo.pl
Sponsorem zaś Drukarnia Grafit z Wrocławia
Dzieje się
Osobistego Zdarzeń - Wystawa fotografii
- Termin:
- 2009-11-24 18.00 - 2009-12-16 18.00
- Lokalizacja:
-
Firlej
Grabiszyńska 56
Telefon: 0 695 42 42 29 zobacz na mapie 51.1021728515625,17.0147323608398 - Polecają:
- 4 Polecam
- Strona domowa:
- www.firlej.wroc.pl
- Zobacz także inne z tej kategorii:
- Wystawa
- Nikt jeszcze nie skomentował

