Profil użytkownika: Mazzini
-
GG:
- 9926773
Znajomi
Subskrypcje (1)
-
2008-07-22
Mazzini
Mój blog "Britblog.co.uk"
- 2008-08-01 Na rozstaju dróg, gdzie przydrożny Chrystus stał...
- 2008-07-22 Nowotwór rozstania?

Eliza
Maciej Kupczak
martasocoolsky
Asia Błoch
Dariusz Wieczorkowski
Paweł Wojciechowski

Komentarze
Mój drogi. Odpowiedź w formie kwestionariusza.
1.Tereny zielone znajdują się dokładnie tam, gdzie zostało to opisane w artykule. Chciałem tylko skromnie zauważyć, że św.Mikołaju masz pretensje tylko i wyłącznie do odcinka w okol. ul. Borowskiej, Ślężnej. Czy wyliczone w artykule obiekty (istniejące w większości również przed i w czasie wojny) nie są zielone? Czy parki nie są zielone? Są. Wzgórza, aleje również.
2. Nie przeczę że ten plan pochodzi z tego zbioru, a nawet przyznaję rację, gdyż mam owy zbiór właśnie przed sobą. Dlatego gratuluję wnikliwości, aczkolwiek nie potwierdzam tezy o mojej rzekomej ignorancji. Z każdego - również tego - planu wynika, że Niemcy nie budowali na tej trasie żadnych większych obiektów użyteczności publicznej. Zabudowa kwartałowa (nad czym się będę upierał) nie stanowiła żadnej przeszkody do budowy chociaż jednego tunelu, bowiem nieznane są nam głębokości i wysokości domniemanych tuneli, nie możemy dlatego oceniać ich pozycji wzgledem struktur geologicznych czy też wód gruntowych. Nie cały Wrocław jest wyspą lub stoi na piasku.
3. Nikt mnie encyklopedią nie nazywa i chwała mu za to. Chciałem zauważyć że Ty sam nie ustrzegasz się błędów merytorycznych (pozdrowienia dla kopaczy śmietniskowych w miejscu dzisiejszego aquaparku). Chciałem tylko zauważyć, że ten artykuł nie jest publikacją mającą jasno powiedzieć, że pod dworcem znajduje się cała sieć tuneli. Wielu mądrzejszych ode mnie i od Ciebie zajmowało się tą sprawą i część z nich wysnuło podobne do mnie wnioski. Merytoryczne argumenty są zawarte w tekście i jakoś dziwnym trafem nie podważasz fragmentów o podmurowaniach na osiedlach wschodniego Wrocławia, o odgałęzieniach kolejowych, o publikacjach cytowanych w komentarzach (słowo polskie, J.Lamparska). Prawda jest taka że żaden z nas nie może rozwikłać tej zagadki.
4. A co do personaliów - na przyszłość radziłbym się trzy razy zastanowić, zanim nazwiesz kogoś ignorantem. Bo jest takie chińskie przysłowie, że każdy kamień rzucony przed siebie kiedyś wróci Ci pod nogi.
Uznajmy ową dyskusję za zakończoną, póki chociaż jedna strona powstrzymała się od inwektyw. komentowany materiał »
Jest lipiec, a ja piszę do św. Mikołaja. Ach to globalne ocieplenie...
1) Nie dziwię się że kwestionujesz ilość zieleni na tym terenie. Bo u nas jest lato, ale w Twoim rodzinnym Rovaniemi wciąż zima, więc możesz być nieczuły na ten kolor. Rozumiem.
2) Miło, że czytasz te definicje, ale czytaj je, a nie skanuj. Sam mówisz że owe dziedzińce mogły zajmować do 50% powierzchni – czy to mało jak na obszar śródmiejski? Myślę że niewiele „willowych ekskluzywnych dzielnic” ma taki % zadrzewienia i terenów zielonych. Przejdź się sam na spacer i zobacz, jak jest zielono.
3) Nie wiem jaki jest sens pokazania mapy na której nanosisz jedną zabudowę na drugą, skoro zniszczenia wojenne znacznie zmieniły architekturę przestrzenną całego miasta.
4) Widzisz mój drogi. Ten artykuł nie jest wyciągiem z encyklopedii. On opisuje problem, zadaje pytania. Ma zmuszać do refleksji – ale nie bynajmniej nad sobą, tylko nad opisaną sprawą. Stawia pytania, opisuje problem. Dlatego te pytania mogłyby być częścią artykułu, a nie dodatkiem do działu „droga redakcjo”. Takie pytania to Niemcom zadaj. Ale mimo wszystko coś Ci powiem. Nie znaleziono przy budowie aquaparku żadnych fundamentów, bo tam mój drogi znajdowało się wysypisko śmieci. Ale skoro taki jesteś dociekliwy – możesz się w tym zagłębić dosłownie i w przenośni. A nóż coś znajdziesz.
Nie jestem językoznawcą. Nie jestem psychologiem. Może dlatego nie rozumiem „spiskowej psychiki”. Robiłem już spiskową teorię dziejów, teorię spiskową o Układzie, nawet byłem na lodowisku na Spiskiej, ale „spiskowej psychiki” – jak słusznie zauważyłeś – nie znalazłem i chyba nie znajdę. Aż Cię osobiście nie poznam i może mi sam to wytłumaczysz lub – nawet lepiej – dokonasz egzemplifikacji na jakimś konkrecie.
Pozdrawiam!
komentowany materiał »
1)– w tekście jest wyraźne odniesienie do tego, że na Gądowie istniało lotnisko – jest napisane, że „pierwszą lokalizacją był Gądów” – „był”, a nie „mógł być”.
2) We fragmencie na temat strat w zachodniej części Wrocławia nastąpiło przekłamanie – miało być „w tamtych okolicach niemieckie wojska dość szybko zaczęły ponosić straty względem rosyjskich” – zwykły czeski błąd. Dziękuję za wychwycenie w takim razie.
3) 29 kwietnia 1945 r, lotnisko nie było jeszcze w 100% gotowe, ponadto radzę sprawdzić w dokładnych publikacjach „funkcję” Reichsfuehrera, bowiem większość nazywa go jednak marszałkiem
4) Nie rozumiem dociekań co do sensu fragmentu o narodowościach, gdyż w opinii wszystkich znanych mi czytelników tego artykułu nigdzie nie ma mowy o ilości polskich robotników. Chodzi cały czas o zaznaczenie ich obecności.
5) Najpierw powołuje się Pan na badania rzeczonego Joncy, a potem neguje jego cytaty zamieszczone na stronie internetowej. Bądź co bądź żyjemy w czasach globalizacji, również medialnej i internet jest poważnym źródłem informacji. Nie neguję książek, aczkolwiek radzę się przekonać do sieci.
Dziękuję za fachowy komentarz, bo widać że jest Pan znawcą tematu, aczkolwiek prosiłbym o zaprzestanie szukania igły w stogu siana i komentowania czegoś, czego nie ma. Trudne słowa są typowe dla artykułów faktograficznych, jeśli coś jest niezrozumiałe – chętnie odpowiem, wyjaśnię. Faktów jest wbrew pozorom sporo. Dla Pana argumentem nie są strony internetowe, aczkolwiek chciałem powiedzieć, że ja chociaż podaję konkretne źródła. Dla osób postronnych same komentarze też argumentem być nie muszą.
Pozdrawiam serdecznie!
komentowany materiał »
1 strona