Powinien on brzmieć: "Wrocław pokusił się o roznegliżowane i rozerotyzowane porzucenie dramatu Szekspira". Nic nowego. Ale nawet i to nie mówi prawdy o spektaklu ponieważ zdaniem jego autorów jest on wręcz "postseksualny"(?). A czy teatr poststeatralny potrzebuje jeszcze widzów? komentowany materiał »
ciężko wyczuć czy dobrze grali;) komentowany materiał »
Siedziałam na widowni kiedy ta cudna dziewczyna tak strasznie się na początku denerwowała. I zastanawiałam się dlaczego. Czy ma taką wrażliwość, czy trema, bo przecież królowa jest tylko jedna...? Była pełna emocji - podobnie zresztą jak samo fado. My na widowni byliśmy tacy sami. I ona to poczuła: tak rozkwitła, tak wieloma odcieniami emocji się z nami podzieliła, że owacją na stojąco dziękowaliśmy. Jestem pewna, że los sprawi, iż już bez obaw do nas wróci. Obrigado Cristina. komentowany materiał »